RSS
 

Notki z tagiem ‘orzechy’

Żelazo i miedź DLA ZACHOWANIA ZDROWIA

10 kwi

Uzupełnienie do artykułu pt. „zapobieganie rakowi wg. dra Otto Warburga, krew i tlen”:
http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/12/18/zapobieganie-rakowi/

Słuchajcie, no i wszystko się składa w jedną logiczną całość.

Dr Otto Warburg pisał o enzymach oddechowych (tych specyficznych enzymach trawiennych). Teraz coś więcej i prościej o tym – otóż składnikami wielu enzymów oddechowych są właśnie ŻELAZO i MIEDŹ.

Co ciekawe, miedź jest nam głównie potrzebna do tego, abyśmy lepiej przyswajali żelazo.

„Medycyna ludowa od dawien dawna wierzyła, że robotnicy pracujący w kopalniach miedzi nie umierają na raka, czyli że… miedź zabezpiecza przed nowotworami” – cytat z książki „Kuchnia i medycyna” J. Aleksandrowicz, I. Gumowska.

Najwięcej miedzi zawierają:

- szpinak,

- orzechy,

- grzyby,

- awokado,

- wątróbka wołowa,

- sałata,

- kasza gryczana.

Poza tym również: ziemniaki, kakao, ziarna słonecznika, sezamu, dyni, owoce morza.

 

Natomiast pomoc w przyswajaniu żelaza (niezależnie od tego, ile go zjemy) jest szczególnie ważna u osób dorosłych. Przyswajanie tego pierwiastka zwiększa co najmniej podwójnie witamina C (choć sama jest niszczona przez żelazo).

I tak, żelazo, które jest w jajkach, staje się przyswajalne, gdy dodamy do niego witaminę C, np. z zieleninki, czyli koperek, natkę pietruszki, rzeżuchę, chrzan. Albo jak wypijemy potem sok pomarańczowy (świeżo wyciskany), lemoniadę (woda, cytryna, miód), zjemy truskawki, czerwoną paprykę, pomidora, czarną porzeczkę, owoc róży, grejpfruta, czyli warzywa i owoce bogate w wit. C.

Podobno sól z naszej polskiej kopalni w Wieliczce (niektóre złoża) zawiera tak dużo przyswajalnego żelaza, że mogłaby ona wyrównać wszystkie niedobory przy normalnym codziennym używaniu.

Kolejna ciekawostka, cukier (słodycze) i białe pieczywo, biały ryż itp. żywność wysoko przetworzona, powodują nieprzyswajalność żelaza!

 

A pierwszym objawem niedoboru żelaza jest spadek odporności organizmu, poza tym oczywiście zmęczenie.

 

Gdzie jeszcze znajdziemy żelazo? Przykłady:

- natka pietruszki (zawiera też dużo witaminy C, która automatycznie wspiera przyswajanie z niej żelaza!),

- melasa,

- wątróbka cielęca i wołowa (szczególnie z cebulką),

- sól z Wieliczki,

- sok ze śliwek lub śliwki suszone (bez dodatku siarki),

- suszone morele (byle bez siarki),

- orzechy,

- nasiona dyni,

- nasiona słonecznika,

- kiełki pszenicy,

- chleb razowy z pełnego przemiału (doskonałe codzienne źródło żelaza),

- otręby,

- kasze,

- zielenina (surówki, tylko proszę nie kroić metalowym nożem i nie podawać w metalowych miskach),

- pokrzywa (najlepiej świeży sok z młodych pokrzyw zerwanych przed kwitnieniem – można dodać miodu do smaku),

- płatki owsiane,

- rodzynki,

- daktyle suszone,

- jajko, a szczególnie żółtko („zerówka”),

- szpinak,

- groszek zielony,

- drożdże piwne,

- drożdże piekarskie,

- endywia i cykoria,

- jarmuż,

- kakao (sugeruję czyste ekologiczne),

- czerwona kapusta,

- liście selera,

- koperek,

- szpinak,

- soja,

- bób,

- fasola,

- mięso, ryby.

 

Przy okazji, do walki z anemią i generalnie ze zmęczeniem, polecam szczególnie buraki, w każdej formie, ale tu uwaga – ze względu na wysoką zawartość cukrów – dla zdrowej osoby!

 

I jeszcze raz, ruch na świeżym powietrzu!! Choćby spacerek ;)

 

Coś pysznego – deser czekoladowy bez czekolady

05 kwi

A więc na zdrowie!

- jogurt naturalny

- łyżeczka miodu (prawdziwego!)

- 1-4 łyżeczki naturalnego mielonego czystego kakao (ilość wg. uznania)

Wymieszać i jeść zamiast czekolady, zamiast batonika, zamiast ciastka. Naprawdę działa, uzupełnia potrzebę magnezu i węglowodanów i to w zdrowy sposób i potem nawet nie chcesz patrzeć na słodycze, bo już nie potrzebujesz. Na dodatek naturalne kakao jest bardzo zdrowe. Miód i jogurt też ;)

Jako dodatki do deseru proponuję:

Opcja 1)

- łyżeczka domowej roboty dżemu z czarnej porzeczki (ale niekoniecznie),

- ziarna sezamu,

- nasiona chia (dwie szczypty),

- kilka ziarenek słonecznika,

- otręby pszenne.

Opcja 2)

- ziarna słonecznika,

- różne orzechy (tylko nerkowce słabo pasują)

- żurawina suszona,

- płatki migdałów.

 

Oczywiście można układać swoje kompozycje i znaleźć ulubioną :)

Jako dodatek polecam jeszcze: wiórki kokosowe (najlepiej ekologiczne, bez siarki, bez konserwantów, bez cukru).

Smacznego. Na zdrowie!

 

 

idą Święta, więc jak tu nie przytyć?

22 gru

Gorący okres przedświąteczny odciągnął mnie od Internetu, ale wpadłam z małą świąteczną poradą.

Raz w roku każdy ma prawo popuścić pasa i dobrze się najeść smakowitymi potrawami przy świątecznym stole. Co zrobić, żeby nie wstać od niego z kilkoma kilogramami więcej?

 

- po każdym posiłku, albo w trakcie dłuższego posiedzenia i objadania się, wyciągnijmy rodzinę na spacer, pochodźmy sobie po okolicy, po parku, lesie, po uliczkach, poruszajmy się na dworze, porozmawiajmy idąc razem przed siebie,

- jedzmy małymi kęsami, nabieramy na widelec małe kęsy i dokładnie powoli je przeżuwamy,

- wybierajmy małe talerze z przewagą niebieskiego a nie czerwonego koloru (czerwony pobudza apetyt i pragnienie, jemy i pijemy więcej niż potrzebujemy, natomiast kolor niebieski delikatnie hamuje apetyt),

- nakładajmy sobie małe porcje na raz, róbmy dłuższe przerwy pomiędzy kolejnymi dokładkami i różnymi potrawami,

- jeżeli rodzina naciska na próbowanie wszystkiego co jest na stole, nałóżmy sobie potrawę na talerz, ale nie jedzmy od razu albo nie całość na raz, tylko po trochę, mówmy, że się delektujemy :)

- zamiast kawałka ciasta, nałóżmy sobie jeszcze sałatkę albo lepiej – zjedzmy pomarańczę i grejpfruta,

- do pieczenia ciasta użyjmy mniej cukru niż zazwyczaj, i tak będzie pyszne i słodkie, ale mniej tuczące,

- do słodzenia jakichkolwiek potraw można użyć ksylitolu lub stewii zamiast zwykłego cukru,

- do pasztecików użyjmy mąki gryczanej zamiast pszennej,

- zamiast kolejnej blachy ciasta, połóżmy na stole kosz owoców,

- zamiast bombonierki i cukierków połóżmy miseczki z orzechami np.włoskimi, nerkowcami, pestkami dyni i słonecznika,

- postarajmy się nie pić w trakcie jedzenia, tylko pół godziny przed i co najmniej pół godziny po,

- pijmy wodę z cytryną i imbirem, herbatę (zieloną, czerwoną, rooibos) z przyprawami (np. imbir, cynamon, goździk, kardamon), soki świeżo wyciskane lub 100%, byle nie słodzone,

- jedzmy jak najwięcej grejpfrutów zamiast ciasta (wspomagają odchudzanie),

- więcej pijmy niż jedzmy, dużo pijąc zahamujemy apetyt.

Przede wszystkim: jedzmy małymi kęsami, dokładnie przegryzając każdy kęs, nakładajmy małe porcje, róbmy sobie częste przerwy — wtedy zdążymy poczuć kiedy jesteśmy już syci, a nasz żołądek nie rozciągnie się do granic możliwości, tylko będzie nas trzymał w ryzach, na dodatek będziemy się czuli szczęśliwi i najedzeni.

 

Wesołych, Rodzinnych, Pogodnych Świąt!!  :)