RSS
 

Notki z tagiem ‘mąka’

Nowotwór to grzyb. Podstępny candida albacins

27 sty

Pewne choroby nie pojawiają się z dnia na dzień, na ogół pracuje się na nie latami, czasami nawet dekadami. Pracuje się stylem życia i odżywiania się. Mówi się, że to geny, ale w większości przypadków pracuje się na nie ogólnospołecznymi i rodzinnymi przyzwyczajeniami przenoszonymi z pokolenia na pokolenie, których nawet się nie zauważa.

Candida albacins jest podstępnym mikroorganizmem, który niezauważalnie rozprzestrzenia się w organizmie człowieka, wypuszczając swoje wypustki w przeróżne rejony ciała, nawet tak pozornie niezwiązane ze sobą jak jelita i oskrzela. Powoduje wiele chorób, które są tylko ostrzeżeniami przed najgorszym. Im szybciej zareagujemy tym mamy większe szanse się obronić.

Candida odżywia się m.in. tym co ludziom smakuje najbardziej – cukrem. Wzbudza coraz większy apetyt na słodycze i potrawy o wysokim indeksie glikemicznym (IG), bo sam jest głodny, żarłoczny. Podstępnie zmusza do jedzenia tego co go rozwija, a tym samym szkodzi nieświadomemu człowiekowi.

Wykryć go i pozbyć się go jest bardzo trudno. Co więc możemy zrobić? Najlepiej dbać o układ odpornościowy i ograniczyć w codziennej diecie to co grzyba odżywia, aby nie pozwolić mu się rozwijać. Aby jego osłabić, wyplenić, a nasze własne cenne ciało wzmocnić.

Bardzo szczegółowy (choć naukowy to dobrze zrozumiały) artykuł, który polecam gorąco każdemu, komu zależy na zdrowiu teraz i za kilkanaście lat
http://www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm
 . Od deski do deski.

 

Na dobry początek ograniczamy produkty o wysokim indeksie glikemicznym (czyli takie, które zawierają dużo cukru, który szybko się wchłania):

- cukier, słodycze, batony, ciasta,

- napoje słodzone, wszelkie produkty słodzone cukrem i syropem glukozowo-fruktozowym,

- piwo,

- alkohol, miód,

- ziemniaki,

- bułki, chleb biały (pszeniczny wysokooczyszczony), panierki,

- ryż i mąka ryżowa,

- marchewka gotowana,

- popcorn, chipsy,

- daktyle, rodzynki, konfitury słodzone, ketchup,

- kluski, pierogi, makarony, spaghetti, wszystko z białej mąki pszennej;

- nie powinno się jeść również produktów pleśniowych,  wysoko przetworzonych, przetworów mlecznych, octu, kawy.

Zamiast cukru można z powodzeniem użyć ksylitolu, a zamiast pieczywa i innych produktów z białej mąki można jeść żytnie, razowe chleby i pełnoziarniste makarony. Dużo kolorowych warzyw, kasz. Co ważne, nie wolno się głodzić, bo przede wszystkim chodzi o utrzymanie organizmu w dobrym stanie, w pełni sił do walki z zarazkami i pasożytami.

Co do całej reszty wskazówek – odsyłam do artykułu.

Nie damy się!

 

 

 

idą Święta, więc jak tu nie przytyć?

22 gru

Gorący okres przedświąteczny odciągnął mnie od Internetu, ale wpadłam z małą świąteczną poradą.

Raz w roku każdy ma prawo popuścić pasa i dobrze się najeść smakowitymi potrawami przy świątecznym stole. Co zrobić, żeby nie wstać od niego z kilkoma kilogramami więcej?

 

- po każdym posiłku, albo w trakcie dłuższego posiedzenia i objadania się, wyciągnijmy rodzinę na spacer, pochodźmy sobie po okolicy, po parku, lesie, po uliczkach, poruszajmy się na dworze, porozmawiajmy idąc razem przed siebie,

- jedzmy małymi kęsami, nabieramy na widelec małe kęsy i dokładnie powoli je przeżuwamy,

- wybierajmy małe talerze z przewagą niebieskiego a nie czerwonego koloru (czerwony pobudza apetyt i pragnienie, jemy i pijemy więcej niż potrzebujemy, natomiast kolor niebieski delikatnie hamuje apetyt),

- nakładajmy sobie małe porcje na raz, róbmy dłuższe przerwy pomiędzy kolejnymi dokładkami i różnymi potrawami,

- jeżeli rodzina naciska na próbowanie wszystkiego co jest na stole, nałóżmy sobie potrawę na talerz, ale nie jedzmy od razu albo nie całość na raz, tylko po trochę, mówmy, że się delektujemy :)

- zamiast kawałka ciasta, nałóżmy sobie jeszcze sałatkę albo lepiej – zjedzmy pomarańczę i grejpfruta,

- do pieczenia ciasta użyjmy mniej cukru niż zazwyczaj, i tak będzie pyszne i słodkie, ale mniej tuczące,

- do słodzenia jakichkolwiek potraw można użyć ksylitolu lub stewii zamiast zwykłego cukru,

- do pasztecików użyjmy mąki gryczanej zamiast pszennej,

- zamiast kolejnej blachy ciasta, połóżmy na stole kosz owoców,

- zamiast bombonierki i cukierków połóżmy miseczki z orzechami np.włoskimi, nerkowcami, pestkami dyni i słonecznika,

- postarajmy się nie pić w trakcie jedzenia, tylko pół godziny przed i co najmniej pół godziny po,

- pijmy wodę z cytryną i imbirem, herbatę (zieloną, czerwoną, rooibos) z przyprawami (np. imbir, cynamon, goździk, kardamon), soki świeżo wyciskane lub 100%, byle nie słodzone,

- jedzmy jak najwięcej grejpfrutów zamiast ciasta (wspomagają odchudzanie),

- więcej pijmy niż jedzmy, dużo pijąc zahamujemy apetyt.

Przede wszystkim: jedzmy małymi kęsami, dokładnie przegryzając każdy kęs, nakładajmy małe porcje, róbmy sobie częste przerwy — wtedy zdążymy poczuć kiedy jesteśmy już syci, a nasz żołądek nie rozciągnie się do granic możliwości, tylko będzie nas trzymał w ryzach, na dodatek będziemy się czuli szczęśliwi i najedzeni.

 

Wesołych, Rodzinnych, Pogodnych Świąt!!  :)

 

 

co jeść zamiast pszenicy? zamienniki dla pszennych wyrobów i pieczywa

10 gru

Skoro już wiemy, iż od chleba, bułek i innych pszenicznych wyrobów ludzie tyją i chorują: 
http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/08/pszenica-cichy-zabojca/
 , to co możemy zrobić, aby zadbać o zdrowie i ograniczyć ich spożywanie w miarę bezboleśnie dla naszych przyzwyczajeń i na dodatek przyjemnie?

 

Najprostsze sposoby na ograniczenie pszenicy w naszej codziennej diecie, które możemy wprowadzić już dziś:

 

1. kupując mąkę w sklepie, spójrzmy jakie inne mąki stoją obok zwykłej pszennej i kupmy na próbę mąkę razową, żytnią i gryczaną,

2. kupując chleb wybierajmy ten ciemny z ziarnami (ale bez spulchniaczy i karmelu), chleb orkiszowy, chleb żytni,

3. zamiast kupować rano bułki, do pracy zabierzmy ze sobą kilka ukrojonych w domu kromek razowego, żytniego lub orkiszowego chleba,

4. do naleśników, pasztecików i krokietów używajmy tylko mąki gryczanej (są pyszne),

5. cukier jest niewskazany, ale jeżeli już musimy, bo nie wytrzymamy, to zamiast zjadać słodką bułkę, wypijmy kakao, ewentualnie gorącą czekoladę, które zaspokoją nasz głód na słodkie i magnez (odstresowuje),

6. starajmy się unikać klusek, a zamiast nich jeść ugotowane ziemniaki, warzywa, ryż, a jeszcze lepiej: kaszę gryczaną, kaszę jaglaną (najzdrowsza), czy jęczmienną,

7. jeżeli kochamy makarony, to wybierajmy te ciemne, wyprodukowane z mąki razowej.

 

Otwórzmy się na nowe, spójrzmy na półki sklepowe świeżym okiem i wybierzmy to co dla nas najlepsze i zdrowe.

 

 

 

stop tyciu – bułkom mówimy NIE

05 gru

Zacznijmy od najprostszych spraw, a jakże ważnych.

Codziennie jemy kilogramy chleba, bułek zwykłych, słodkich bułek, w różnych postaciach i odmianach. Większość z nich wypiekana jest z mąki pszennej wysoko przetworzonej.
To jest pierwszy krok do przybierania na wadze.
Nie mówiąc o samopoczuciu i zdrowiu, o tym później.

Zrobiłam kilka razy taki eksperyment i za każdym razem efekt był taki sam – po 1-2 tygodniach objadania się bułkami na śniadanie, lunch i kolację, natychmiast waga przesuwała się w górę, a ja byłam jakby hmm spuchnięta albo po prostu…tyłam.
Tak się działo zarówno w czasie kiedy ważyłam 10 kg więcej i 10 kg mniej będąc chudziną.

Natomiast po odstawieniu KATEGORYCZNYM wszelkich bułek i bułko-podobnych chlebów, tych zwykłych i tych słodkich, przestawałam przybierać na wadze.
Po wprowadzeniu chlebów razowych, z pełnego przemiału, żytnich albo orkiszowych – zamiast bułek i chlebów pszennych albo ciemnych „pulchnych” (czytaj naszprycowanych chemią), od razu waga stawała i dochodziłam do siebie.

W skrócie: w pierwszej kolejności odstawiamy słodkie bułki, białe zwykłe bułki i wszelkie podobne wypieki pszenne, gdyż to od nich najbardziej się tyje! Od nich też psuje się zdrowie, ale o tym później.
Dotyczy to również: ciasta do pizzy, chałek, chleba tostowego, zwykłego chleba i dużych ilości makaronu.

To podstawa.

Tłuszcze i cukry przy tym to pikuś, o nich jeszcze sobie opowiemy.