RSS
 

Notki z tagiem ‘dieta’

Dieta niełączenia

22 lut

Wbrew pozorom jest bardzo prosta. Stosuję ją już podświadomie, codziennie od wielu lat, mam ją już tak zaprogramowaną w umyśle, że nawet nie zwracam na nią uwagi, a przecież ma ona ogromny wpływ na sylwetkę i pora się z Wami nią podzielić.

Każdy słyszał o diecie niełączenia, ja należę do tych leniwych, „niedietowych”, więc po prostu robię tak – głównie przy obiedzie:

- jeśli jem mięso/rybę, to tylko z surówkami,

- jeśli jem ziemniaki/kluski/kaszę/chleb/ryż, to tylko z surówkami.

Koniec.

:)

Prawda, że proste? ;)

Chodzi o to, aby węglowodanów (ziemniaków, sosów z mąką, bułek, ryżu, klusek, pszenicy, cukru) nie łączyć z mięsem.

Natomiast warzywka – w surówkach i gotowane – można jeść do wszystkiego.

I to naprawdę działa. Daję gwarancję. Pod warunkiem stosowania codziennie :)

Aktualnie nie przestrzegam tej diety, bo…chcę przytyć.

 

Jak pozbyć się słodyczy z diety?? Tu masz motywację

18 lip

Dlaczego tak wałkuję ten temat, aby nie jeść cukru i generalnie węglowodanów prostych (np. białego pieczywa)?

Czy tylko po to, aby mieć piękną sylwetkę?

Wydaje się, że wystarczającą motywacją do pozbycia się słodyczy z diety jest chęć bycia szczupłym. Ale jak widać to wcale nie jest wystarczająca motywacja. Gdyby tak było, wszyscy bylibyśmy chudzi. Każda dziewczyna chciałaby mieć figurę aktorek z ekranu, np. takiej Julii Roberts z „Pretty Woman”. Byłoby super, co? A co zrobiłaś w tym kierunku?? No pytam! Bo zwykle na „byłoby super” się kończy. A dlaczego? Sama Julia Roberts kiedyś w wywiadzie dostała pytanie co robi, że ma tak świetną figurę, na co stwierdziła, że po prostu od wielu lat codziennie chodzi głodna! Tak, codziennie sobie czegoś odmawia. Coś o tym wiem ;) Cała tajemnica sukcesu, to mieć nad sobą kontrolę – i nawet jeśli zdarzy się ‚dzień czekolady’, to już następnego dnia wracamy do dobrych nawyków żywieniowych.

Jednak wizja pięknej figury nie wystarczy.

Co więc Wam proponuję, jako najlepszą motywację, aby nie jeść cukru i słodyczy? Otóż:

Candida albacins jest podstępnym mikroorganizmem, który niezauważalnie rozprzestrzenia się w organizmie człowieka, a powoduje wiele chorób, aby w końcu, po wielu latach, czasem dekadach, objawić się rakiem.

Candida odżywia się m.in. tym co ludziom smakuje najbardziej – cukrem. Wzbudza coraz większy apetyt na słodycze i potrawy o wysokim indeksie glikemicznym (np. biały chleb), bo sam jest głodny, żarłoczny. Podstępnie zmusza do jedzenia tego co go rozwija.

To nie jest już tylko gadanie o diecie, aby czuć się lepiej i wyglądać lepiej. To jest walka o własne życie. To jest walka o zdrowie.

Zdaję sobie sprawę, że mówienie do osoby uzależnionej od słodyczy „nie jedz tego, bo cukier zabija”, jest podobne do mówienia palaczowi „nie pal, bo palenie zabija”. Jak komuś nie zależy na zdrowiu i już przygotowuje się do przedwczesnej śmierci, to jest jego wybór.

Ale TY masz wybór własny.

Cukier i rak, albo dieta bez cukru i zdrowie.

Dlatego ciągle piszę, w wielu notkach, gdzie jeszcze ten cukier schowali, jakie są zamienniki białej mąki, czego unikać, gdzie jest cukier ukryty i co jeść zamiast niego, aby łatwiej było się odzwyczaić.

Wiem, naprawdę wiem, że to jest trudniejsze niż rzucenie palenia (tak drodzy Państwo). Cukier uzależnia jak kokaina albo i bardziej. Ale właśnie dlatego, że ten żarłoczny mikroorganizm chce Cię zjeść – on chce żyć zabijając podstępnie człowieka – nie daj mu się. Bądź silniejsza, silniejszy. Ty jesteś górą i masz kontrolę nad tym co jesz, możesz ją odzyskać. Tylko pomyśl o sobie i swoim życiu, o tym, że chcesz żyć długo i zdrowo, że nie chcesz podzielić losu milionów ludzi z rakiem. Jeśli możesz w jakiś sposób sobie pomóc i tego uniknąć, to zrób to. Zacznij zdrowo żyć.

 

Więcej o tym, czego nie jeść, aby nie karmić raka (czyli candida albacins) oraz co to w ogóle jest, znajdziesz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/27/nowotwor-to-grzyb-podstepny-candida-albacins/

O tym, gdzie jest ten niebezpieczny niewidoczny cukier, przeczytasz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/16/cukier-uzaleznia-gdzie-jeszcze-go-schowali/

Więcej o tym, co jeść, aby zachować zdrowie (i dlaczego cukier to psuje), znajdziesz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2016/04/10/zelazo-i-miedz/

Również o tym co jeść, aby zachować zdrowie, tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/02/co-jedza-nie-chorujacy-na-raka/

Więcej o prostych zamiennikach dla pszenicy znajdziesz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/10/co-jesc-zamiast-pszenicy-i-pieczywa/

Info o samej pszenicy tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/08/pszenica-cichy-zabojca/

Pyszne zamienniki dla cukru i słodyczy:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/08/slodko-a-zdrowo-czyli-co-zamiast-cukru/


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/27/a-gdy-juz-nie-mozemy-wytrzymac-bez-slodyczy-cos-na-zab/


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2016/04/05/cos-pysznego-deser-czekoladowy-bez-czekolady/


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/03/15/ksylitol-i-zdrowe-zeby/

 

Podsumowałam Wam teraz najważniejsze notki, jakie napisałam na tym blogu, chciałabym, żeby cały świat to przeczytał, aby móc uratować wiele istnień ludzkich, ich zdrowie i życie, przy okazji dając lepsze samopoczucie i wygląd, jako pozytywny efekt uboczny zdrowego odżywania. Udostępniajcie!! Jawnie, potajemnie, obojętnie. Wszędzie, wszystkim!

Dbaj o siebie, proszę. Musisz żyć.

 

 

 

 

Co Ty jesz – czyli poszukiwania sklepowe

30 maj

Ludzie często zadają mi pytanie: „To co Ty właściwie jesz?”, po tym jak wymienię krótką listę tego, czego zwykle nie jem.

 

Fakt, to jest ten dylemat i najtrudniejsza sprawa na samym początku drogi. Gdy decydujesz się jeść zdrowo i w zgodzie z naturą, wchodzisz do sklepu i próbujesz kupić do zjedzenia coś, co nie jest nabiałem, mięsem albo chemikaliami. Stoisz, chodzisz w kółko, rozglądasz się w obłąkaniu i dochodzisz do wniosku, że w tym sklepie nie ma do zjedzenia absolutnie nic! „To co ja teraz mam jeść?”. Nikt nie chce umrzeć z głodu tylko po to, żeby zdrowo jeść ;) nie o to chodzi!

 

Po prostu na początku można przeżyć szok, ale potem już się człowiek przyzwyczaja i pierwsze kroki w supermarkecie kieruje zawsze do półek z żywnością ekologiczną, resztę szybkim krokiem omija, a po warzywa i owoce najczęściej biegnie na targ albo do dobrego warzywniaka. Z chlebem też nie jest taka prosta sprawa, po wielu latach mogę nawet stwierdzić, że to chyba obecnie jest najtrudniejsza część całego zabiegu!

 

Prosisz o chleb żytni, dostajesz, niby wszystko się zgadza, ale gdy pytasz o jego dokładny skład, to sprzedawczyni nie wie i szuka po szafkach tej kartki z notatkami, po czym okazuje się, że to chleb pszenny z wysokiego przemiału z dodatkiem „aż” 40% żytniej mąki. Albo kupujesz chleb wieloziarnisty, niby fit, zdrowy itp., po czym okazuje się, że zawiera ulepszacze, tudzież spulchniacze, jest na bazie pszennej mąki typu 500 (mega wysoki przemiał, czyli co najgorsze), a to fit to te kilka ziarenek słonecznika i siemienia na wierzchu. Można się załamać. Poszukiwania prawdziwego chleba pełnoziarnistego (czyli nie z wysokiego przemiału, czyli o jak najwyższej liczbie podanej przy typie – najlepsza jest 2000, ale jeszcze mało realna), orkiszowego, żytniego, te poszukiwania mogą trwać i można zjeździć pół miasta, ale warto! Naprawdę warto, bo to jest chleb… jaki? Chleb powszedni! Czyli coś co jemy codziennie, z czego budujemy swoje ciało i MA to znaczenie, więc warto w siebie zainwestować.

 

POWODZENIA w poszukiwaniach, w odkrywaniu prawdy o składzie, w szybkim przyzwyczajeniu się do czytania etykiet ze zrozumieniem i silnej woli dla własnego zdrowia i sylwetki! :) Uff ;) hehe ja wiem jak jest, ale jak się chce, to DA SIĘ!!

 

 

Mięso – dlaczego jest niebezpieczne

08 mar

Mięso zawiera białko, które jest niezbędne naszemu organizmowi do życia (aminokwasy). Jednak białko można pozyskać nie tylko z mięsa, ale i z bardzo wielu roślin oraz nabiału, choćby jajek.

Dlaczego mięso jest złe?

Bo powoduje raka, bo zakwasza organizm, bo razem z mięsem do organizmu dostają się substancje, którymi faszerowane były zwierzęta: szczepionki, antybiotyki, sterydy, pasze z GMO, no i stres zwierzęcia.

Innymi słowy mięso zwierzęcia jest zatrute jeszcze zanim trafi ono na rzeź. Gdy do tego dołożyć substancje dodawane do mięs i wędlin, jak konserwanty, barwniki, substancje zapachowe i wzmacniające smak, wędzenie chemiczne, gluten, to aż się odechciewa tego jeść.

I oby się odechciało. Dla zdrowia i życia człowieka (a w konsekwencji i samych zwierząt).

Masz grupę krwi „0″ i nie wyobrażasz sobie życia bez mięsa? Jeśli już naprawdę musisz, to ogranicz się do tego ekologicznego, z wolnego wybiegu, na paszach organicznych bez GMO, produkowane bez konserwantów i cukrów. Spożywaj jajka „zerówki”. Spróbuj indyka. I uważaj, bo czasami nawet gospodarz ze wsi potrafi faszerować swoje kury sterydami. Sprawdź dokładnie co kupujesz.

 

 

Eksperymenty z serem i szynką

04 lis

Jak wiadomo, jeśli coś polecam, to znaczy, że testowałam lub testuję to na sobie ;)

I masz ci los. Kolejny raz sprawdziło się to, co wiedziałam już od dekady, ale postanowiłam ‚zaryzykować’. Tak naprawdę miało to więcej wspólnego z czystym lenistwem niż z eksperymentem.

Po prostu na śniadanie i kolację jadłam szynkę i żółty ser. Takie kanapki, typowo polskie… Jeszcze niedawno robiło mi się na myśl o tym niedobrze, ale jak zimno za oknem i nie chce się biegać do warzywniaka ani pichcić, to tylko – ciach – plasterek szynki, plasterek żółtego sera, no i już kanapki gotowe. Fuj.

Dlaczego fuj? Bo nie musiał minąć tydzień, aby moja cera pokazała, co o tym myśli i że nie jest to nic dobrego. Wręcz katastrofa.

I dlaczego z pszennym chlebem?? Chyba oszalałam. No i tak, 2 kg więcej w 2 tygodnie :) Jak już wspominałam na tym blogu, nic tak nie tuczy jak pszenne bułki.

Co mi, właśnie mi(!) strzeliło do głowy, żeby tak beznadziejnie jeść? Lenistwo. Ale ile człowiek musi włożyć potem sił, aby naprawić, co zepsuł. To już lepiej nie psuć ;)

Każdy ma dni słabości, czy to do słodkiego, czy innego jedzenia. Lepiej sobie na to pozwolić raz na pół roku, czy raz na parę miesięcy, niż wcale, wtedy łatwiej wytrwać w tej dobrej zdrowej diecie i cieszyć się nią, swoim zdrowiem i lekkością istnienia.

 

 

Kasza jaglana – najzdrowsza kasza, oczyszcza i wzmacnia organizm

08 sie

 

Kasza jaglana jest najzdrowszą ze wszystkich kasz, na dodatek bardzo prostą w przygotowaniu i smaczną, a także lekkostrawną!

Doprawdy nie rozumiem dlaczego jest tak mało popularna i dlaczego się o niej nie mówi szerzej, dlaczego nie stoi na półkach każdego sklepu spożywczego obok innych kasz, makaronów i ryżu – mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.

Prosty sposób na przygotowanie kaszy jaglanej znalazłam tu, właściwie robi się sama:

http://smakoterapia.blogspot.com/p/z-kasza-jaglana.html

 

Kaszę jaglaną można jeść na co dzień zamiast ryżu, ziemniaków, sera, nabiału.

Gotuję dużo kaszy w garnku i mam na parę dni do czego tylko zapragnę. Właściwie moim ulubionym daniem na śniadanie albo deser jest kilka łyżek ugotowanej kaszy jaglanej w miseczce wcześniej wysmarowanej odrobinką oliwy z oliwek, na to konfitura z czarnej porzeczki i już! Pycha, a jakie zdrowe.

 

Spróbowałam również prostych placków z tej kaszy i są naprawdę pyszne. Jednak moim ulubionym daniem jest krupnik z kaszy jaglanej, który wspaniale oczyszcza organizm, wystarczy kilka marchewek, pietruszek, seler (może być naciowy), kasza, liść laurowy, ziele angielskie, zielenina (natka pietruszki) i gotowe. Ja również solę do smaku, można użyć soli himalajskiej lub morskiej.

 

Kolejną bardzo zdrową kaszą jest kasza gryczana. Również gorąco polecam, warto włączyć je obie do codziennego jadłospisu.

 

 

 

Olej kokosowy, lniany i oliwa

30 lip

Z dotychczas zebranych przeze mnie informacji wynika, iż najzdrowszymi olejami są:

 

- olej lniany,

- olej kokosowy,

- oliwa z oliwek.

 

Przy oleju lnianym należy pamiętać, iż utrzymuje on swoje najlepsze właściwości przez bardzo krótki czas od momentu wyprodukowania (najlepiej kilka tygodni), gdy trzymany jest w chłodnym miejscu i w ciemnej butelce. Używamy do sałatek, past, do razowego chleba, jak lubimy, byle na świeżo. Olej lniany jest uważany za najzdrowszy ze wszystkich dostępnych w naszym kraju.

Oliwa z oliwek – oczywiście extra virgin.

 

Jeśli chodzi o olej kokosowy (też virgin), który jest u nas jeszcze słabo znany, warto zauważyć, iż ma on naturalne działanie:

- przeciwzapalne,

- przeciwbakteryjne,

- przeciwgrzybicze,

- antywirusowe,

- poprawia wchłanianie substancji odżywczych.

 

Oprócz użytku spożywczego, ma on mnóstwo innych zastosowań, m.in.:

- nawilżanie skóry – jako olejek do ciała (wystarczy się nim posmarować),

- redukcja zmarszczek i opuchlizny pod oczami – jako krem pod oczy (wieczorem nakładamy na dolne powieki)

- olejek po goleniu,

- dezodorant – podobno ma takie działanie sam i w połączeniu z pudrem z mąki kukurydzianej i sodą oczyszczoną (trzeba będzie spróbować?),

- odżywka do włosów (wmasowujemy olej delikatnie w końcówki włosów i rozprowadzamy resztę na całej długości),

- żel do układania włosów (jak wyżej, ale układamy fryzurę jak zwykle),

- pasta do zębów – można zmieszać olej z sodą oczyszczoną i używać nakładając odrobinę na szczoteczkę (podobno jest wiele innych przepisów),

- zmywanie makijażu (nakładamy odrobinę na wacik i zmywamy makijaż, podobno działa świetnie, musimy spróbować!),

- błyszczyk do ust,

- peeling do ciała (można zmieszać olej z cukrem i użyć jak peelingu, skóra będzie bardzo gładka po tym zabiegu),

- gojenie się zadrapań – jak maść,

- na ukąszenia – jak maść.

 

Ponadto mnóstwo innych, zdrowotnych zastosowań, znajdziesz tu:

http://healthimpactnews.com/2011/80-uses-for-coconut-oil/ (angielska wersja językowa)

 

Do gotowania, pieczenia,  do polewania na świeżo (do sałatek), do chleba, jakkolwiek w kuchni, używa się go w takich samych proporcjach jak innych olejów/oliw/masła.

 

Smacznego i zdrowego :)

 

Ksylitol i zdrowe zęby

15 mar

O ksylitolu jako doskonałym zamienniku cukru wspominałam już kilka razy, ale ostatnio poruszył mnie temat zdrowych zębów. Okazało się, że i tu ksylitol potrafi pomóc.

Warto przerzucić się z cukru na ten produkt, gdyż sama sprawdziłam – nawet wygląda identycznie, dobrze smakuje, pozytywnie wpływa na przemianę materii, zostawia uczucie lekkości i świeży oddech, można go używać nawet do pieczenia.

Ponieważ sama chciałam się dowiedzieć o nim czegoś więcej, na ile jest to naturalny środek, dla Was też zamieszczam wyczerpujące temat informacje:

 

Ksylitol jest tak zwanym alkoholem cukrowym, uzyskiwanym najczęściej z drzewa brzozy. W jego cząsteczce jest 5 atomów węgla. W przeciwieństwie do cukrów 6-cio i 12-sto węglowych takich jak : glukoza, fruktoza, sacharoza i laktoza nie fermentuje w przewodzie pokarmowym . Ksylitol jest powoli przetwarzany w organizmie z minimalnym udziałem insuliny, wskutek czego posiada ponad 14-krotnie niższy indeks glikemiczny od cukru . Dzięki temu jest bardzo bezpieczny dla diabetyków. Utrzymująć niski poziom insuliny, przeciwdziała procesom przedwczesnego starzenia. Ponadto zawiera prawie 2-razy mniej kalorii niż cukier ! Zalecany jest dla osób zagrożonych i dotkniętych osteoporozą, gdyż zwiększa przyswajanie wapnia, przywracając w ten sposób właściwą konsystencję kości. Dzięki antybakteryjnemu działaniu podnosi odporność organizmu. Potrafi likwidować drobne ubytki próchnicze oraz zapalenie dziąseł i ozębnej poprzez przywracanie właściwego pH śliny (dlatego przed przełknięciem zalecane jest przepłukiwanie rozpuszczonym w ślinie ksylitolem jamy ustnej – nawet już po umyciu zębów). Stosowanie ksylitolowego aerozlu do nosa ma zdolność zatrzymywania rozwoju bakterii powodujących zapalenie ucha środkowego oraz zmniejsza wystepowanie alergii, astmy i infekcji zatok Ksylitol jest skutecznym środkiem przeciwko szkodliwym bakteriom jelit- np. Helicobacter pylori której przypisuje się między innymi owrzodzenie żołądka. Ogranicza rozwój pleśni i drożdżaków – na przykład Candida albicans – w przewodzie pokarmowym. Zmniejsza też łaknienie cukru. Fińscy naukowcy zalecają spożywanie do 40 g Ksylitolu dziennie, dla wydatnego wzmocnienia tkanki kostnej. Ksylitol może zastąpić cukier do przyrządzania różnych produktów kulinarnych .
W przyrodzie ksylitol jest szeroko rozpowszechniony, choć występuje w małych ilościach. Można go znaleźć w niektórych owocach, jagodach, grzybach, warzywach, twardym drewnie (szczególnie brzozowym – Finowie nazywają go stąd “brzozowym cukrem”) i kolbach kukurydzy. W garści malin jest niespełna gram ksylitolu. Nasze organizmy w swoim codziennym metabolizmie używają ksylitolu, produkując go w ilości 15 gramów z różnych źródeł pokarmu. Przez organizm ludzki ksylitol jest powoli stopniowo przyswajany, osiągając wartość kaloryczną niższą o 40% niż inne węglowodany. Z tych względów daje on w efekcie istotnie zmniejszone: wzrost poziomu glukozy we krwi oraz reakcję insulinową organizmu na wchłanianie glukozy (o przeszło 60% serum insuliny mniej w krytycznym czasie 30 min. niż dla glukozy czy cukru). W ten sposób możliwe jest osiąganie przez diabetyków kontroli poziomu glukozy we krwi, poziomu lipidów i wagi ciała. Odkryty w 1891 roku stosowany jest ksylitol od lat 60-tych XX wieku. W szeregu krajów popularny zamiennik cukru dla diabetyków. FDA i JEFCA, organ doradczy WHO i FAQ stwierdził, że dla ksylitolu nie istnieje granica spożycia (ADI – dopuszczalna dzienna dawka), co znaczy, że jest on całkowicie bezpieczny niezależnie od spożywanej ilości dziennej. Ponad 25 lat badań potwierdza, że ksylitol jest najlepszym zamiennikiem cukru dla zębów. Używanie ksylitolu redukuje stopień psucia się zębów zarówno dla grupy o wysokim ryzyku (znaczny stopień uszkodzenia uzębienia) jak i niskim (brak oznak próchnicy i wysoka dbałość o zęby). Badania, które uzyskały aprobatę 6 narodowych związków dentystycznych wykazują, że 4 do 12 gramów są wystarczające do całkowitego i trwałego zabezpieczenia zębów. Zastępuje on też skutecznie, dzięki podwyższeniu odczynu PH w ustach, odświeżacze oddechu. Dobroczynny wpływ ksylitolu jest odnotowywany nie tylko w powstrzymywaniu rozwoju bakterii z gatunku Sterptococcus mutans powodujących próchnicę, ale także tych z gatunku Sterptococcus pneumoniae, powodujących ostre zapalenie ucha środkowego. Badacze z Iowa wykazali natomiast, iż ksylitol może być środkiem zapobiegawczym przeciw bakteryjnemu zakażeniu płuc i oskrzeli u chorych na mukowiscydozę.
Ksylitol jest bardzo wskazany dla osób pragnących odchudzać się (bez ascetycznego odmawiania sobie słodyczy) ze względu na to, iż poza bezspornymi zaletami (zmniejszenie zapotrzebowania na insulinę i własnościami bakteriobójczymi) dostarcza on organizmowi o 40% mniej kalorii niż cukier, a jest (w 100%) równie słodki. Ksylitol ułatwia mineralizację (przyswajanie minerałów przez organizm) np. przyswajanie wapnia przez kości, a więc działa wspomagająco przy osteoporozie. Ksylitol jest białą, krystaliczną substancją, która wygląda i smakuje jak cukier. Tym różni się od innych substancji słodzących takich jak sorbitol, fruktoza czy glukoza, że w molekule ma 5 zamiast 6 atomów węgla, w efekcie daje odczyn zasadowy w organiźmie, a nie kwasowy jak cukier (niszczy bakterie a nie powoduje ich rozwój).
Ksylitol, który doczekał się ponad 1500 opracowań naukowych pozyskiwany jest jedynie ze źródeł naturalnych (np. w Finlandii tylko z brzozy).

(Informacje pochodzą ze strony http://www.bogutynmlyn.pl/ )

 

 

Nowotwór to grzyb. Podstępny candida albacins

27 sty

Pewne choroby nie pojawiają się z dnia na dzień, na ogół pracuje się na nie latami, czasami nawet dekadami. Pracuje się stylem życia i odżywiania się. Mówi się, że to geny, ale w większości przypadków pracuje się na nie ogólnospołecznymi i rodzinnymi przyzwyczajeniami przenoszonymi z pokolenia na pokolenie, których nawet się nie zauważa.

Candida albacins jest podstępnym mikroorganizmem, który niezauważalnie rozprzestrzenia się w organizmie człowieka, wypuszczając swoje wypustki w przeróżne rejony ciała, nawet tak pozornie niezwiązane ze sobą jak jelita i oskrzela. Powoduje wiele chorób, które są tylko ostrzeżeniami przed najgorszym. Im szybciej zareagujemy tym mamy większe szanse się obronić.

Candida odżywia się m.in. tym co ludziom smakuje najbardziej – cukrem. Wzbudza coraz większy apetyt na słodycze i potrawy o wysokim indeksie glikemicznym (IG), bo sam jest głodny, żarłoczny. Podstępnie zmusza do jedzenia tego co go rozwija, a tym samym szkodzi nieświadomemu człowiekowi.

Wykryć go i pozbyć się go jest bardzo trudno. Co więc możemy zrobić? Najlepiej dbać o układ odpornościowy i ograniczyć w codziennej diecie to co grzyba odżywia, aby nie pozwolić mu się rozwijać. Aby jego osłabić, wyplenić, a nasze własne cenne ciało wzmocnić.

Bardzo szczegółowy (choć naukowy to dobrze zrozumiały) artykuł, który polecam gorąco każdemu, komu zależy na zdrowiu teraz i za kilkanaście lat
http://www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm
 . Od deski do deski.

 

Na dobry początek ograniczamy produkty o wysokim indeksie glikemicznym (czyli takie, które zawierają dużo cukru, który szybko się wchłania):

- cukier, słodycze, batony, ciasta,

- napoje słodzone, wszelkie produkty słodzone cukrem i syropem glukozowo-fruktozowym,

- piwo,

- alkohol, miód,

- ziemniaki,

- bułki, chleb biały (pszeniczny wysokooczyszczony), panierki,

- ryż i mąka ryżowa,

- marchewka gotowana,

- popcorn, chipsy,

- daktyle, rodzynki, konfitury słodzone, ketchup,

- kluski, pierogi, makarony, spaghetti, wszystko z białej mąki pszennej;

- nie powinno się jeść również produktów pleśniowych,  wysoko przetworzonych, przetworów mlecznych, octu, kawy.

Zamiast cukru można z powodzeniem użyć ksylitolu, a zamiast pieczywa i innych produktów z białej mąki można jeść żytnie, razowe chleby i pełnoziarniste makarony. Dużo kolorowych warzyw, kasz. Co ważne, nie wolno się głodzić, bo przede wszystkim chodzi o utrzymanie organizmu w dobrym stanie, w pełni sił do walki z zarazkami i pasożytami.

Co do całej reszty wskazówek – odsyłam do artykułu.

Nie damy się!

 

 

 

Słodko a zdrowo, czyli co zamiast cukru

08 sty

 

Czym można zastąpić cukier? 

Oto najlepsze zamienniki, jakie udało mi się znaleźć:

1. ksylitol (wbrew dziwnej nazwie jest on zupełnie naturalny, produkowany z brzozy, w Finlandii),

2. stewia.

Oba zamienniki dostaniemy w sklepie ze zdrową żywnością lub przez Internet. Naprawdę warto, gdyż są tak słodkie jak cukier, wyglądają jak cukier, używa się jak cukru, a nie są cukrem :) ani zwykłym słodzikiem ani niczym sztucznym. Sama natura takie cuda oferuje. Na dodatek są bardzo zdrowe! Ksylitol jest nawet dobry na zęby. Smacznego!

 

Dlaczego powinniśmy ograniczyć ilość cukru w codziennej diecie?

Jak już wiemy, cukier uzależnia bardziej niż kokaina, w dodatku jest bardzo niezdrowy, nie dość, że powoduje cukrzycę, próchnicę zębów i inne choroby, to jeszcze jego nadmiar stwarza w organizmie środowisko idealne dla rozwoju drobnoustrojów i obniża odporność, czego przecież nie chcemy.

Ponadto w dzisiejszych czasach o codzienny nadmiar cukru nietrudno, gdyż znajdziemy go nie tylko w słodyczach, ale też w:

- sokach owocowych,

- sosach,

- zupach,

- wędlinach (wszystkich sklepowych),

- jogurtach,

- batonach (nawet fitness),

- musli,

- chlebie i bułkach.

 

Naprawdę warto więc zadbać o swoje zdrowie i smukłą sylwetkę i następnym razem posłodzić herbatę ksylitolem :)