RSS
 

Notki z tagiem ‘cytrusy’

Coś o twarożku (i jego kolegach wychładzaczach)

12 kwi

Duży odzew i dużo kontrowersji wzbudził kiedyś mój artykuł o pokarmach odpowiednich i nieodpowiednich na zimę:
http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/06/co-jesc-zima-aby-sie-nie-przeziebiac/

Teraz zbliża się lato, ciepłe miesiące, więc postanowiłam wrócić do tematu wychładzających potraw ;)

Zauważyliście, że w krajach o bardzo gorącym klimacie słodycze są dużo słodsze niż u nas? Są tak słodkie, że po kilku kęsach wykręca nawet największych łasuchów.

Zauważyliście, że rosną i smakują tam wyjątkowo pomarańcze, pomidory itd.?

A nabiał. Jak lubimy twarożki z nowalijkami, twarożek ze świeżym szczypiorkiem, rzodkiewką, ogórkiem, serek biały z pomidorem, serek na słodko, lody śmietankowe, lody o tysiącu smakach, ze słodkimi polewami.

Już Wam ślinka cieknie?

Mi też ;) Chociaż zwykle nie jem nabiału ani słodyczy.

Więc dlaczego teraz piszę o tym tak lekko, a czepiam się, żeby nie jeść ich zimą? Bo te rośliny/produkty naprawdę wychładzają organizm. Bardzo mocno. Szczególnie nabiał, cukier, cytrusy, potrawy zimne, surowe.

Nabiał? Nie wierzycie? Mówi o tym chociażby już starożytna medycyna chińska.

 

Bardzo ważne: nabiał i cukier powodują wzmożone wydzielanie śluzu w organizmie człowieka. Ten śluz generalnie nie jest zdrowy, ale latem organizm sobie z nim lepiej radzi, bo jest gorąco i ten nadmiar śluzu jest dzięki temu niwelowany. Natomiast zimą ten sam śluz jest dla organizmu nie do zniesienia, bo klimat już nie jest gorący, a ludzie poprzez takie nieodpowiednie odżywianie wychładzają się i „zaśluzowują się”, co prowadzi bezpośrednio m.in. do spadku odporności, do częstych katarów, zapaleń zatok i kaszlów i zapaleń oskrzeli. A wcale nie musi tak być. Wcale nie trzeba skazywać się na antybiotyki. Zdarzają się zarazki. Ale nie musimy im pomagać przez tworzenie dla nich idealnego środowiska do rozwoju, prawda? ;)

 

A dlaczego szczególnie latem wskazane są jogurty i kefiry? Bo bardzo silnie wychładzają organizm, a gorące lato do tego „pasuje”, natomiast wzbogacają one naszą jelitową florę bakteryjną w te bakterie, które potem jesienią i zimą już tam są i pomagają nam walczyć z infekcjami albo do nich w ogóle nie dopuszczają. Tę florę jednak buduje się przez parę dobrych miesięcy wcześniej, przed jesienią :)

 

Pozdrawiam!

 

PS. Masz problemy z zatokami? Kategorycznie odstaw mleko. I sery. Wspominałam o słodyczach? ;)

 

Co jedzą nie chorujący na raka?

02 sty

Gdybyśmy mogli narodzić się na nowo i decydować, co jeść przez całe życie, by uniknąć raka, to powinniśmy stać się wegetarianami lub półwegetarianami (tzn. dopuścić ryby i owoce morza). Musielibyśmy całkowicie wykluczyć czerwone mięso i tłuszcze zwierzęce oraz potrawy mleczne (głównie sery i pełne mleko). Jedlibyśmy warzywa i owoce, kasze i otręby, fasolę – a pilibyśmy zieloną herbatę i jogurt, a czasami, bardzo rzadko, kawę.

Alkohol – bardzo ostrożnie. Można jeść węgorza, najbogatszego w witaminę D i inne tłuste ryby, jak np. makrelę. Warto zrezygnować z potraw bardzo ostro przyprawionych i przesolonych. Jeśli mięso – to np. pierś indyka bez skóry. Należy unikać mięsa wędzonego, konserwowanego, np. boczku, bekonu, salami. Chleb winien być z grubego przemiału, jedzony bez masła czy margaryny. Jeżeli tłuszcz roślinny, to raczej oliwa z oliwek, olej rzepakowy lub lniany.

Powinniśmy być entuzjastami sałatek i nigdy nie mieć dość brokułów, marchewki, pomidorów (bez chemii), pomarańczy i cebuli. Pokochajmy smak czosnku, nieważne czy surowego, czy gotowanego. Z pasją jedzmy nasycone kolorami owoce: truskawki, maliny, arbuzy, pomarańcze, winogrona. Spożywajmy bogate w witaminę E orzechy, zwłaszcza brazylijskie – dla ich zawartości selenu; włoskie – dla kwasu elagowego; i migdały – dla kwasu oleinowego (ale bez przesady, żeby nie utyć; ludzie szczupli rzadziej padają ofiarą raka).

Źródło: Jean Carper, „Żywność – twój cudowny lek. Czyli co jeść, a czego nie jeść w ponad 100 schorzeniach i jak próbować im zapobiegać stosując odpowiednią dietę” (książka opracowana na podstawie ponad 10000 przeprowadzonych badań naukowych).

 

Dorzućmy do tego jeszcze:

- ruch na świeżym powietrzu, wśród drzew,

- cudowne właściwości kurkumy (żółta przyprawa, teraz łatwo dostępna, najlepsza w smaku do ryżu, sosów, mięs, warzyw i nie tylko), stosujmy ją jak najczęściej i jak najwięcej,

- używajmy cytrynę, dobrze umytą i zamrożoną, ścieraną razem ze skórką na tarce jako dodatek/przyprawa do potraw,

- natka pietruszki,

- jeśli lubimy masło, to tylko świeże, gdy zżółknie absolutnie nie jemy,

- tran,

- cytrusy jemy głównie latem, ale w pozostałych porach roku można je „ogrzać” dodatkiem imbiru czy kardamonu,

- zielone warzywa liściaste, np. sałatę, kalarepę i kapustę lepiej jeść na surowo, najlepiej o jak najciemniejszej zieleni liści,

- inne warzywa, szczególnie zielone i pomarańczowe, np. szpinak, pomidory, marchewkę, brokuły lepiej lekko podgotowane,

- pomidory podgotowane i surowe (świeże w sezonie lub z kartonów), arbuzy, morele,

- cebula,

- dużo czosnku,

- zamiast jogurtu i serków – pijmy kefir, zsiadłe mleko (obecnie jogurty są pasteryzowane, więc zbyt wiele pożytku z nich nie ma),

- unikamy tłuszczów zwierzęcych,

- unikamy cukru, słodyczy, jasnego chleba pszennego i nabiału.

 

 

 

Co jeść zimą, aby się nie przeziębiać? Rozgrzejmy się

06 gru

To jest jeden z tych ważniejszych wpisów, szczególnie gdy nadchodzą zimne dni.

Przez większość życia przeziębiałam się nagminnie, chorowałam kilka albo kilkanaście razy w roku, a gdy przychodziła jesień i zima, przeziębienia miałam prawie zagwarantowane.

I wtedy…

Dowiedziałam się w jaki sposób to co jemy wpływa na wychłodzenie albo ogrzanie organizmu i tym samym prowokuje albo odgania choroby.

Okazało się, że prawie codziennie na szybkie śniadanie w pracy wcinałam serek wiejski. To był błąd.

Przejdźmy do rzeczy. Co zrobić, żeby się rozgrzać i trzymać zdrowo? Oto lista produktów wskazanych i niewskazanych w chłodne i zimowe dni:

 

TAK:

- tylko ciepłe i gotowane posiłki,

- przyprawy rozgrzewające – głównie: imbir, cynamon, curry i czosnek; poza tym goździki, kardamon,

- gorąca zupa gotowana na kościach (albo mięsie, ale nie na kostkach rosołowych),

- dużo kasz, warzyw i przypraw,

- potrawy, warzywa i owoce sezonowe i regionalne (czyli takie, które rosną teraz w naszym klimacie);

NIE:

- czarna herbata (ale można ją „ocieplić” wymienionymi przyprawami),

- nie jeść twarogu, serków, jogurtu, pomidorów i ogórków,

- jak najmniej surowizn (trzeba je ugotować albo podgrzać),

- jak najmniej owoców cytrusowych,

gdyż bardzo wyziębiają organizm od środka.

Lepiej je odstawić jesienią, zimą i wczesną wiosną.

Nabiał, cukier i wszelkie słodkie produkty, np. batoniki przegryzane w przerwach na lunch, znacznie osłabiają odporność organizmu.

 

To strategiczne porady. Jest cała lista rozgrzewających i wychładzających produktów, ale powyższe działają ekstremalnie.

Serki wiejskie odstawiam więc na bok :)  …chyba, że spędzam cały dzień w ciepłym domku, wtedy pozwalam sobie na małe odstępstwa. Warto też wiedzieć, że ser można odrobinę „ocieplić” dodając śmietanę, a „zimne” produkty zneutralizować dodając rozgrzewające przyprawy.

 

 

grejpfrut na odchudzanie, cytrusy zimą

05 gru

Mało kto wie, że grejpfrut jedzony codziennie albo kilka razy w tygodniu, znacznie wpływa na przemianę materii,a dokładnie – wspomaga zrzucanie zbędnych kilogramów i utrzymanie linii.
Należy jedynie uważać i nie łączyć grejpfruta z lekami, potrafi on hamować działanie np. antybiotyków, jeżeli ktoś już je bierze.
Poza tym z cytrusami nie przesadzamy w okresie jesienno-zimowym i wczesną wiosną, gdyż wychładzają one organizm, co w naszym klimacie może prowadzić do częstszego przeziębiania się i marznięcia.
Jednak w czasie, gdy za oknem słońce i gorące powietrze, gorąco polecam grejpfruty. Naturalne i zdrowe, a skuteczne – sprawdziłam na sobie.