RSS
 

Notki z tagiem ‘codzienność’

Jak pozbyć się słodyczy z diety?? Tu masz motywację

18 lip

Dlaczego tak wałkuję ten temat, aby nie jeść cukru i generalnie węglowodanów prostych (np. białego pieczywa)?

Czy tylko po to, aby mieć piękną sylwetkę?

Wydaje się, że wystarczającą motywacją do pozbycia się słodyczy z diety jest chęć bycia szczupłym. Ale jak widać to wcale nie jest wystarczająca motywacja. Gdyby tak było, wszyscy bylibyśmy chudzi. Każda dziewczyna chciałaby mieć figurę aktorek z ekranu, np. takiej Julii Roberts z „Pretty Woman”. Byłoby super, co? A co zrobiłaś w tym kierunku?? No pytam! Bo zwykle na „byłoby super” się kończy. A dlaczego? Sama Julia Roberts kiedyś w wywiadzie dostała pytanie co robi, że ma tak świetną figurę, na co stwierdziła, że po prostu od wielu lat codziennie chodzi głodna! Tak, codziennie sobie czegoś odmawia. Coś o tym wiem ;) Cała tajemnica sukcesu, to mieć nad sobą kontrolę – i nawet jeśli zdarzy się ‚dzień czekolady’, to już następnego dnia wracamy do dobrych nawyków żywieniowych.

Jednak wizja pięknej figury nie wystarczy.

Co więc Wam proponuję, jako najlepszą motywację, aby nie jeść cukru i słodyczy? Otóż:

Candida albacins jest podstępnym mikroorganizmem, który niezauważalnie rozprzestrzenia się w organizmie człowieka, a powoduje wiele chorób, aby w końcu, po wielu latach, czasem dekadach, objawić się rakiem.

Candida odżywia się m.in. tym co ludziom smakuje najbardziej – cukrem. Wzbudza coraz większy apetyt na słodycze i potrawy o wysokim indeksie glikemicznym (np. biały chleb), bo sam jest głodny, żarłoczny. Podstępnie zmusza do jedzenia tego co go rozwija.

To nie jest już tylko gadanie o diecie, aby czuć się lepiej i wyglądać lepiej. To jest walka o własne życie. To jest walka o zdrowie.

Zdaję sobie sprawę, że mówienie do osoby uzależnionej od słodyczy „nie jedz tego, bo cukier zabija”, jest podobne do mówienia palaczowi „nie pal, bo palenie zabija”. Jak komuś nie zależy na zdrowiu i już przygotowuje się do przedwczesnej śmierci, to jest jego wybór.

Ale TY masz wybór własny.

Cukier i rak, albo dieta bez cukru i zdrowie.

Dlatego ciągle piszę, w wielu notkach, gdzie jeszcze ten cukier schowali, jakie są zamienniki białej mąki, czego unikać, gdzie jest cukier ukryty i co jeść zamiast niego, aby łatwiej było się odzwyczaić.

Wiem, naprawdę wiem, że to jest trudniejsze niż rzucenie palenia (tak drodzy Państwo). Cukier uzależnia jak kokaina albo i bardziej. Ale właśnie dlatego, że ten żarłoczny mikroorganizm chce Cię zjeść – on chce żyć zabijając podstępnie człowieka – nie daj mu się. Bądź silniejsza, silniejszy. Ty jesteś górą i masz kontrolę nad tym co jesz, możesz ją odzyskać. Tylko pomyśl o sobie i swoim życiu, o tym, że chcesz żyć długo i zdrowo, że nie chcesz podzielić losu milionów ludzi z rakiem. Jeśli możesz w jakiś sposób sobie pomóc i tego uniknąć, to zrób to. Zacznij zdrowo żyć.

 

Więcej o tym, czego nie jeść, aby nie karmić raka (czyli candida albacins) oraz co to w ogóle jest, znajdziesz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/27/nowotwor-to-grzyb-podstepny-candida-albacins/

O tym, gdzie jest ten niebezpieczny niewidoczny cukier, przeczytasz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/16/cukier-uzaleznia-gdzie-jeszcze-go-schowali/

Więcej o tym, co jeść, aby zachować zdrowie (i dlaczego cukier to psuje), znajdziesz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2016/04/10/zelazo-i-miedz/

Również o tym co jeść, aby zachować zdrowie, tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/02/co-jedza-nie-chorujacy-na-raka/

Więcej o prostych zamiennikach dla pszenicy znajdziesz tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/10/co-jesc-zamiast-pszenicy-i-pieczywa/

Info o samej pszenicy tu:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/08/pszenica-cichy-zabojca/

Pyszne zamienniki dla cukru i słodyczy:


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/08/slodko-a-zdrowo-czyli-co-zamiast-cukru/


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/01/27/a-gdy-juz-nie-mozemy-wytrzymac-bez-slodyczy-cos-na-zab/


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2016/04/05/cos-pysznego-deser-czekoladowy-bez-czekolady/


http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2014/03/15/ksylitol-i-zdrowe-zeby/

 

Podsumowałam Wam teraz najważniejsze notki, jakie napisałam na tym blogu, chciałabym, żeby cały świat to przeczytał, aby móc uratować wiele istnień ludzkich, ich zdrowie i życie, przy okazji dając lepsze samopoczucie i wygląd, jako pozytywny efekt uboczny zdrowego odżywania. Udostępniajcie!! Jawnie, potajemnie, obojętnie. Wszędzie, wszystkim!

Dbaj o siebie, proszę. Musisz żyć.

 

 

 

 

Kasza jaglana – najzdrowsza kasza, oczyszcza i wzmacnia organizm

08 sie

 

Kasza jaglana jest najzdrowszą ze wszystkich kasz, na dodatek bardzo prostą w przygotowaniu i smaczną, a także lekkostrawną!

Doprawdy nie rozumiem dlaczego jest tak mało popularna i dlaczego się o niej nie mówi szerzej, dlaczego nie stoi na półkach każdego sklepu spożywczego obok innych kasz, makaronów i ryżu – mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.

Prosty sposób na przygotowanie kaszy jaglanej znalazłam tu, właściwie robi się sama:

http://smakoterapia.blogspot.com/p/z-kasza-jaglana.html

 

Kaszę jaglaną można jeść na co dzień zamiast ryżu, ziemniaków, sera, nabiału.

Gotuję dużo kaszy w garnku i mam na parę dni do czego tylko zapragnę. Właściwie moim ulubionym daniem na śniadanie albo deser jest kilka łyżek ugotowanej kaszy jaglanej w miseczce wcześniej wysmarowanej odrobinką oliwy z oliwek, na to konfitura z czarnej porzeczki i już! Pycha, a jakie zdrowe.

 

Spróbowałam również prostych placków z tej kaszy i są naprawdę pyszne. Jednak moim ulubionym daniem jest krupnik z kaszy jaglanej, który wspaniale oczyszcza organizm, wystarczy kilka marchewek, pietruszek, seler (może być naciowy), kasza, liść laurowy, ziele angielskie, zielenina (natka pietruszki) i gotowe. Ja również solę do smaku, można użyć soli himalajskiej lub morskiej.

 

Kolejną bardzo zdrową kaszą jest kasza gryczana. Również gorąco polecam, warto włączyć je obie do codziennego jadłospisu.

 

 

 

Nowotwór to grzyb. Podstępny candida albacins

27 sty

Pewne choroby nie pojawiają się z dnia na dzień, na ogół pracuje się na nie latami, czasami nawet dekadami. Pracuje się stylem życia i odżywiania się. Mówi się, że to geny, ale w większości przypadków pracuje się na nie ogólnospołecznymi i rodzinnymi przyzwyczajeniami przenoszonymi z pokolenia na pokolenie, których nawet się nie zauważa.

Candida albacins jest podstępnym mikroorganizmem, który niezauważalnie rozprzestrzenia się w organizmie człowieka, wypuszczając swoje wypustki w przeróżne rejony ciała, nawet tak pozornie niezwiązane ze sobą jak jelita i oskrzela. Powoduje wiele chorób, które są tylko ostrzeżeniami przed najgorszym. Im szybciej zareagujemy tym mamy większe szanse się obronić.

Candida odżywia się m.in. tym co ludziom smakuje najbardziej – cukrem. Wzbudza coraz większy apetyt na słodycze i potrawy o wysokim indeksie glikemicznym (IG), bo sam jest głodny, żarłoczny. Podstępnie zmusza do jedzenia tego co go rozwija, a tym samym szkodzi nieświadomemu człowiekowi.

Wykryć go i pozbyć się go jest bardzo trudno. Co więc możemy zrobić? Najlepiej dbać o układ odpornościowy i ograniczyć w codziennej diecie to co grzyba odżywia, aby nie pozwolić mu się rozwijać. Aby jego osłabić, wyplenić, a nasze własne cenne ciało wzmocnić.

Bardzo szczegółowy (choć naukowy to dobrze zrozumiały) artykuł, który polecam gorąco każdemu, komu zależy na zdrowiu teraz i za kilkanaście lat
http://www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm
 . Od deski do deski.

 

Na dobry początek ograniczamy produkty o wysokim indeksie glikemicznym (czyli takie, które zawierają dużo cukru, który szybko się wchłania):

- cukier, słodycze, batony, ciasta,

- napoje słodzone, wszelkie produkty słodzone cukrem i syropem glukozowo-fruktozowym,

- piwo,

- alkohol, miód,

- ziemniaki,

- bułki, chleb biały (pszeniczny wysokooczyszczony), panierki,

- ryż i mąka ryżowa,

- marchewka gotowana,

- popcorn, chipsy,

- daktyle, rodzynki, konfitury słodzone, ketchup,

- kluski, pierogi, makarony, spaghetti, wszystko z białej mąki pszennej;

- nie powinno się jeść również produktów pleśniowych,  wysoko przetworzonych, przetworów mlecznych, octu, kawy.

Zamiast cukru można z powodzeniem użyć ksylitolu, a zamiast pieczywa i innych produktów z białej mąki można jeść żytnie, razowe chleby i pełnoziarniste makarony. Dużo kolorowych warzyw, kasz. Co ważne, nie wolno się głodzić, bo przede wszystkim chodzi o utrzymanie organizmu w dobrym stanie, w pełni sił do walki z zarazkami i pasożytami.

Co do całej reszty wskazówek – odsyłam do artykułu.

Nie damy się!

 

 

 

Słodko a zdrowo, czyli co zamiast cukru

08 sty

 

Czym można zastąpić cukier? 

Oto najlepsze zamienniki, jakie udało mi się znaleźć:

1. ksylitol (wbrew dziwnej nazwie jest on zupełnie naturalny, produkowany z brzozy, w Finlandii),

2. stewia.

Oba zamienniki dostaniemy w sklepie ze zdrową żywnością lub przez Internet. Naprawdę warto, gdyż są tak słodkie jak cukier, wyglądają jak cukier, używa się jak cukru, a nie są cukrem :) ani zwykłym słodzikiem ani niczym sztucznym. Sama natura takie cuda oferuje. Na dodatek są bardzo zdrowe! Ksylitol jest nawet dobry na zęby. Smacznego!

 

Dlaczego powinniśmy ograniczyć ilość cukru w codziennej diecie?

Jak już wiemy, cukier uzależnia bardziej niż kokaina, w dodatku jest bardzo niezdrowy, nie dość, że powoduje cukrzycę, próchnicę zębów i inne choroby, to jeszcze jego nadmiar stwarza w organizmie środowisko idealne dla rozwoju drobnoustrojów i obniża odporność, czego przecież nie chcemy.

Ponadto w dzisiejszych czasach o codzienny nadmiar cukru nietrudno, gdyż znajdziemy go nie tylko w słodyczach, ale też w:

- sokach owocowych,

- sosach,

- zupach,

- wędlinach (wszystkich sklepowych),

- jogurtach,

- batonach (nawet fitness),

- musli,

- chlebie i bułkach.

 

Naprawdę warto więc zadbać o swoje zdrowie i smukłą sylwetkę i następnym razem posłodzić herbatę ksylitolem :)

 

 

 

Co jedzą nie chorujący na raka?

02 sty

Gdybyśmy mogli narodzić się na nowo i decydować, co jeść przez całe życie, by uniknąć raka, to powinniśmy stać się wegetarianami lub półwegetarianami (tzn. dopuścić ryby i owoce morza). Musielibyśmy całkowicie wykluczyć czerwone mięso i tłuszcze zwierzęce oraz potrawy mleczne (głównie sery i pełne mleko). Jedlibyśmy warzywa i owoce, kasze i otręby, fasolę – a pilibyśmy zieloną herbatę i jogurt, a czasami, bardzo rzadko, kawę.

Alkohol – bardzo ostrożnie. Można jeść węgorza, najbogatszego w witaminę D i inne tłuste ryby, jak np. makrelę. Warto zrezygnować z potraw bardzo ostro przyprawionych i przesolonych. Jeśli mięso – to np. pierś indyka bez skóry. Należy unikać mięsa wędzonego, konserwowanego, np. boczku, bekonu, salami. Chleb winien być z grubego przemiału, jedzony bez masła czy margaryny. Jeżeli tłuszcz roślinny, to raczej oliwa z oliwek, olej rzepakowy lub lniany.

Powinniśmy być entuzjastami sałatek i nigdy nie mieć dość brokułów, marchewki, pomidorów (bez chemii), pomarańczy i cebuli. Pokochajmy smak czosnku, nieważne czy surowego, czy gotowanego. Z pasją jedzmy nasycone kolorami owoce: truskawki, maliny, arbuzy, pomarańcze, winogrona. Spożywajmy bogate w witaminę E orzechy, zwłaszcza brazylijskie – dla ich zawartości selenu; włoskie – dla kwasu elagowego; i migdały – dla kwasu oleinowego (ale bez przesady, żeby nie utyć; ludzie szczupli rzadziej padają ofiarą raka).

Źródło: Jean Carper, „Żywność – twój cudowny lek. Czyli co jeść, a czego nie jeść w ponad 100 schorzeniach i jak próbować im zapobiegać stosując odpowiednią dietę” (książka opracowana na podstawie ponad 10000 przeprowadzonych badań naukowych).

 

Dorzućmy do tego jeszcze:

- ruch na świeżym powietrzu, wśród drzew,

- cudowne właściwości kurkumy (żółta przyprawa, teraz łatwo dostępna, najlepsza w smaku do ryżu, sosów, mięs, warzyw i nie tylko), stosujmy ją jak najczęściej i jak najwięcej,

- używajmy cytrynę, dobrze umytą i zamrożoną, ścieraną razem ze skórką na tarce jako dodatek/przyprawa do potraw,

- natka pietruszki,

- jeśli lubimy masło, to tylko świeże, gdy zżółknie absolutnie nie jemy,

- tran,

- cytrusy jemy głównie latem, ale w pozostałych porach roku można je „ogrzać” dodatkiem imbiru czy kardamonu,

- zielone warzywa liściaste, np. sałatę, kalarepę i kapustę lepiej jeść na surowo, najlepiej o jak najciemniejszej zieleni liści,

- inne warzywa, szczególnie zielone i pomarańczowe, np. szpinak, pomidory, marchewkę, brokuły lepiej lekko podgotowane,

- pomidory podgotowane i surowe (świeże w sezonie lub z kartonów), arbuzy, morele,

- cebula,

- dużo czosnku,

- zamiast jogurtu i serków – pijmy kefir, zsiadłe mleko (obecnie jogurty są pasteryzowane, więc zbyt wiele pożytku z nich nie ma),

- unikamy tłuszczów zwierzęcych,

- unikamy cukru, słodyczy, jasnego chleba pszennego i nabiału.

 

 

 

Cukier uzależnia – gdzie jeszcze go schowali

16 gru

Cukier jest pyszny, niezdrowy i tuczący, wszyscy o tym wiemy. Coś nowego w tym temacie.

 

Cukier uzależnia bardziej niż kokaina. Kiedyś wszyscy traktowali jako żart fakt, że byłam uzależniona od czekolady, dzień bez czekolady był dniem straconym ;) Dzisiaj jest to potwierdzone naukowo. Taki nałóg jest wbrew pozorom bardzo niebezpieczny dla zdrowia (często pierwotna przyczyna ciężkich lub przewlekłych chorób), chociaż jeszcze niewiele osób traktuje to poważnie. Zapewne dlatego, że sami są uzależnieni i nie wyobrażają sobie życia bez cukru, który smakuje tak niewinnie słodko.

 

Ciekawe jest to, że cukier obecnie dodawany jest niemal do wszystkiego i nawet nie spodziewamy się w jakich miejscach można go znaleźć, na przykład w:

- chlebie, pieczywie, szczególnie białym,

- wędlinach (wszystkich!! rzadko kiedy na etykietce, ale potwierdzone; jedyne sklepowe wędliny, w których być może nie ma cukru, to te bezglutenowe, jednak zawierają one jeszcze większe stado konserwantów, więc nie ratują sytuacji),

- piwie,

- alkoholu (każdy otrzymywany jest z cukru),

- zupach i zupkach instant,

- sosach,

- sokach, „kubusiach”, napojach,

- mieszankach przyprawowych,

- musztardzie, chrzanie, majonezie,

- i wielu innych produktach.

 

Cukier występuje w składzie produktów pod różnymi nazwami, jako: cukier, syrop glukozowo-fruktozowy (o zgrozo), glukoza, fruktoza, laktoza, maltoza, ksyloza, sacharoza.

 

Oczywiście cukry występują również w naturze, najwięcej węglowodanów znajdziemy w miodzie, ziemniakach, burakach i gotowanej marchewce. Dużo ich jest również w białym ryżu i oczywiście w słodkich owocach np. w bananach, melonach.

Dlatego zamiast po batonika, możemy z powodzeniem sięgnąć po banana i marchewkę, a głód słodyczy sam przejdzie.

Ponadto często sięgamy po słodycze w sytuacjach stresowych, dlatego radzę zamienić je na dobry magnez z apteki, np. Magne B6 (ten zwykły, jest on na prawach leku, więc pewniejszy niż zwykłe suplementy diety).

 

 

co jeść zamiast pszenicy? zamienniki dla pszennych wyrobów i pieczywa

10 gru

Skoro już wiemy, iż od chleba, bułek i innych pszenicznych wyrobów ludzie tyją i chorują: 
http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/08/pszenica-cichy-zabojca/
 , to co możemy zrobić, aby zadbać o zdrowie i ograniczyć ich spożywanie w miarę bezboleśnie dla naszych przyzwyczajeń i na dodatek przyjemnie?

 

Najprostsze sposoby na ograniczenie pszenicy w naszej codziennej diecie, które możemy wprowadzić już dziś:

 

1. kupując mąkę w sklepie, spójrzmy jakie inne mąki stoją obok zwykłej pszennej i kupmy na próbę mąkę razową, żytnią i gryczaną,

2. kupując chleb wybierajmy ten ciemny z ziarnami (ale bez spulchniaczy i karmelu), chleb orkiszowy, chleb żytni,

3. zamiast kupować rano bułki, do pracy zabierzmy ze sobą kilka ukrojonych w domu kromek razowego, żytniego lub orkiszowego chleba,

4. do naleśników, pasztecików i krokietów używajmy tylko mąki gryczanej (są pyszne),

5. cukier jest niewskazany, ale jeżeli już musimy, bo nie wytrzymamy, to zamiast zjadać słodką bułkę, wypijmy kakao, ewentualnie gorącą czekoladę, które zaspokoją nasz głód na słodkie i magnez (odstresowuje),

6. starajmy się unikać klusek, a zamiast nich jeść ugotowane ziemniaki, warzywa, ryż, a jeszcze lepiej: kaszę gryczaną, kaszę jaglaną (najzdrowsza), czy jęczmienną,

7. jeżeli kochamy makarony, to wybierajmy te ciemne, wyprodukowane z mąki razowej.

 

Otwórzmy się na nowe, spójrzmy na półki sklepowe świeżym okiem i wybierzmy to co dla nas najlepsze i zdrowe.

 

 

 

Pszenica – cichy zabójca

08 gru

Nawiązując do rozpoczętego już tematu „stop tyciu-bułkom mówimy NIE” ( 
http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/05/stop-tyciu-bulkom-mowimy-nie/
 ), słówko o pszenicy.

Przez całe życie jemy chleb, przyzwyczajenie każe go jeść codziennie. Skoro jemy tak często i tak dużo białego chleba i bułek, klusek i makaronów, to pszenica MUSI mieć wpływ na nasze zdrowie. Pominę tu od razu element polepszaczy i spulchniaczy, gdyż czytamy etykietki i takie pieczywo omijamy z daleka, ale czy zdajemy sobie sprawę z innego zagrożenia?

Otóż, okazuje się, że pszenica sama w sobie ma ogromny wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie, trawienie – że jest ukrytą przyczyną bardzo wielu chorób i dolegliwości. Chorób, z których próbujemy się wyleczyć, z którymi walczymy jak z wiatrakami, bo nie znamy jednej z ważniejszych przyczyn. Jak to możliwe, że „naturalne” ziarno jakim jest pszenica szkodzi? Niestety nie jest to już to samo zboże, które jedli nasi pradziadkowie, prababcie. Ziarno pszenicy zostało sztucznie przetworzone do tego stopnia, że nie ma już nic wspólnego ze zdrowym zbożem. Jedyną namiastką, jaka nam została jest orkisz, najstarsza odmiana, z której upieczony chleb na szczęście można kupić.

Oto przykłady: Astma? Bóle brzucha? Otyłość? Cukrzyca? Wystający „brzuszek”? Bóle głowy? Nadwrażliwe jelito? Migreny? Zapalenia stawów? Zapalenia oskrzeli? Depresja? Choroby serca? Wysypka? Alergie? 

Szukałam i znalazłam. Przeczytałam artykuł, który zmienił moje życie, oto on: 
http://nowadebata.pl/2011/10/13/buszujacy-w-pszenicy/
 . Jest długi, to prawda, ale wart każdej minuty czytania, należy do tych tekstów, które otwierają oczy i mogą naprawdę pomóc każdemu z nas. 

Zmiana diety i codziennych nawyków związanych z jedzeniem chleba i bułek to nie lada wyzwanie, coś o tym wiem, sama mam czasami z tym problem, przecież gdy człowiek spieszy się do pracy, żyje w biegu, najłatwiej i najszybciej jest zrobić kanapkę albo po drodze kupić bułkę. Mimo to, zachęcam do zmiany, małymi kroczkami, najpierw zapominamy o kupowaniu bułek, potem coraz mniej białego pieczywa i pszennych produktów, za  to więcej razowego z ziarnami, żytniego, czy orkiszowego, a także płatków owsianych, kasz, warzyw i orzechów.  

 Musi nam się udać :) Bądźmy lżejsi, weselsi i zdrowsi!

 

 

Co jeść zimą, aby się nie przeziębiać? Rozgrzejmy się

06 gru

To jest jeden z tych ważniejszych wpisów, szczególnie gdy nadchodzą zimne dni.

Przez większość życia przeziębiałam się nagminnie, chorowałam kilka albo kilkanaście razy w roku, a gdy przychodziła jesień i zima, przeziębienia miałam prawie zagwarantowane.

I wtedy…

Dowiedziałam się w jaki sposób to co jemy wpływa na wychłodzenie albo ogrzanie organizmu i tym samym prowokuje albo odgania choroby.

Okazało się, że prawie codziennie na szybkie śniadanie w pracy wcinałam serek wiejski. To był błąd.

Przejdźmy do rzeczy. Co zrobić, żeby się rozgrzać i trzymać zdrowo? Oto lista produktów wskazanych i niewskazanych w chłodne i zimowe dni:

 

TAK:

- tylko ciepłe i gotowane posiłki,

- przyprawy rozgrzewające – głównie: imbir, cynamon, curry i czosnek; poza tym goździki, kardamon,

- gorąca zupa gotowana na kościach (albo mięsie, ale nie na kostkach rosołowych),

- dużo kasz, warzyw i przypraw,

- potrawy, warzywa i owoce sezonowe i regionalne (czyli takie, które rosną teraz w naszym klimacie);

NIE:

- czarna herbata (ale można ją „ocieplić” wymienionymi przyprawami),

- nie jeść twarogu, serków, jogurtu, pomidorów i ogórków,

- jak najmniej surowizn (trzeba je ugotować albo podgrzać),

- jak najmniej owoców cytrusowych,

gdyż bardzo wyziębiają organizm od środka.

Lepiej je odstawić jesienią, zimą i wczesną wiosną.

Nabiał, cukier i wszelkie słodkie produkty, np. batoniki przegryzane w przerwach na lunch, znacznie osłabiają odporność organizmu.

 

To strategiczne porady. Jest cała lista rozgrzewających i wychładzających produktów, ale powyższe działają ekstremalnie.

Serki wiejskie odstawiam więc na bok :)  …chyba, że spędzam cały dzień w ciepłym domku, wtedy pozwalam sobie na małe odstępstwa. Warto też wiedzieć, że ser można odrobinę „ocieplić” dodając śmietanę, a „zimne” produkty zneutralizować dodając rozgrzewające przyprawy.

 

 

soki owocowe – czy na pewno?

06 gru

Bardzo prostym zabiegiem w celu wyeliminowania zbędnych kalorii jest picie tylko 100% soków owocowych. Zwykłe soki w kartonach, które podają nam w restauracjach czy barach i które można kupić w sklepach, często zawierają bardzo dużo cukru i wodę plus skoncentrowany sok z owoców, a nie jak nam się wydaje prawdziwy sok.

Dlatego wychodząc do lokalu na spotkanie z przyjaciółmi, zamiast zwykłego soku, zawsze zamawiajmy wodę z cytryną, albo sok świeżo wyciskany.

W skali roku jest to bardzo wielki krok do przodu – codzienny wpływ na smukłą sylwetkę gwarantowany.

W domu pijmy również soki 100% (zawsze sprawdzam skład na opakowaniu) albo zaopatrzmy się w sokowirówkę i wyciskajmy je sami ze świeżych owoców, co będzie najlepszą gwarancją jakości i zdrowia – taki też mam plan na następne miesiące – przeliczając koszt zakupu sokowirówki na wydatki na soki, taka sokowirówka zwraca się nam już w 2-3 miesiące.

Przy okazji  - uwaga na Kubusie i tym podobne „zdrowe” rewelacje, zawsze sprawdź skład, czy na pewno jest to sok owocowy, czy przetworzony z koncentratów i czy nie zawiera dodatkowych substancji słodzących i barwiących, a jeśli tak, to dla własnego zdrowia lepiej go odstaw. Dużo lepiej jest zjeść surowy owoc.