RSS
 

Notki z tagiem ‘alergia’

Ulga dla oskrzeli

13 lip

Krótko i na temat – dieta zapobiegająca astmie i generalnie dobra na oskrzela:

JEŚĆ:

- czosnek (polski!),

- cebula,

- ostre przyprawy (chilli itp.),

- dużo pieprzu,

- musztarda,

- dużo tłustych ryb albo tran.

UNIKAĆ:

- mięsa,

- mleka,

- coca-coli.

 

W zdrowym ciele zdrowa cera ;)

05 kwi

Od razu do sedna. Najwięksi wrogowie ładnej cery to:

- żółty ser (kompletnie odpada, nawet ćwierć plasterka w miesiącu),

- mleko,

- biały ser, twarożek wiejski (w nadmiarze albo w ogóle),

- słodycze (syrop glukozowo-fruktozowy, cukier).

Poza tym jedzenie z konserwantami, wędliny itp. Czytajcie etykiety. Nawet w jogurtach potrafi być syrop glukozowo-fruktozowy i ‚ulepszacze’.

 

Spróbuj przez co najmniej jeden pełny miesiąc zupełnie wykluczyć nabiał ze swojej diety i zobaczysz, czy przypadkiem nietolerancja laktozy nie ma wpływu na Twoją buzię. Niezależnie od tego, żółty ser jest wrogiem nr 1.

 

PS. Laktoza z produktów mlecznych znacznie lepiej się trawi przy udziale czystego (ekologicznego) kakao.

 

Chlamydia a cebula

20 cze

Przed tym podstępnym drobnoustrojem, który u jednych wywołuje ból gardła, a u innych zapalenie oskrzeli czy płuc i astmę, można się ochronić naturalnie, jedząc cebulę. Cebula posiada właściwości unieszkodliwiające drobnoustroje Chlamydia pneumoniae. Na dodatek cebula działa przeciw astmatycznie i przeciw alergicznie.

 

Pszenica – cichy zabójca

08 gru

Nawiązując do rozpoczętego już tematu „stop tyciu-bułkom mówimy NIE” ( 
http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/05/stop-tyciu-bulkom-mowimy-nie/
 ), słówko o pszenicy.

Przez całe życie jemy chleb, przyzwyczajenie każe go jeść codziennie. Skoro jemy tak często i tak dużo białego chleba i bułek, klusek i makaronów, to pszenica MUSI mieć wpływ na nasze zdrowie. Pominę tu od razu element polepszaczy i spulchniaczy, gdyż czytamy etykietki i takie pieczywo omijamy z daleka, ale czy zdajemy sobie sprawę z innego zagrożenia?

Otóż, okazuje się, że pszenica sama w sobie ma ogromny wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie, trawienie – że jest ukrytą przyczyną bardzo wielu chorób i dolegliwości. Chorób, z których próbujemy się wyleczyć, z którymi walczymy jak z wiatrakami, bo nie znamy jednej z ważniejszych przyczyn. Jak to możliwe, że „naturalne” ziarno jakim jest pszenica szkodzi? Niestety nie jest to już to samo zboże, które jedli nasi pradziadkowie, prababcie. Ziarno pszenicy zostało sztucznie przetworzone do tego stopnia, że nie ma już nic wspólnego ze zdrowym zbożem. Jedyną namiastką, jaka nam została jest orkisz, najstarsza odmiana, z której upieczony chleb na szczęście można kupić.

Oto przykłady: Astma? Bóle brzucha? Otyłość? Cukrzyca? Wystający „brzuszek”? Bóle głowy? Nadwrażliwe jelito? Migreny? Zapalenia stawów? Zapalenia oskrzeli? Depresja? Choroby serca? Wysypka? Alergie? 

Szukałam i znalazłam. Przeczytałam artykuł, który zmienił moje życie, oto on: 
http://nowadebata.pl/2011/10/13/buszujacy-w-pszenicy/
 . Jest długi, to prawda, ale wart każdej minuty czytania, należy do tych tekstów, które otwierają oczy i mogą naprawdę pomóc każdemu z nas. 

Zmiana diety i codziennych nawyków związanych z jedzeniem chleba i bułek to nie lada wyzwanie, coś o tym wiem, sama mam czasami z tym problem, przecież gdy człowiek spieszy się do pracy, żyje w biegu, najłatwiej i najszybciej jest zrobić kanapkę albo po drodze kupić bułkę. Mimo to, zachęcam do zmiany, małymi kroczkami, najpierw zapominamy o kupowaniu bułek, potem coraz mniej białego pieczywa i pszennych produktów, za  to więcej razowego z ziarnami, żytniego, czy orkiszowego, a także płatków owsianych, kasz, warzyw i orzechów.  

 Musi nam się udać :) Bądźmy lżejsi, weselsi i zdrowsi!