RSS
 

antyperspiranty

02 cze

„W jaki sposób przemysł kosmetyczny robi z nas wariatów”

- taki w zasadzie powinien być tytuł tego wpisu.

 

Na początku chciałabym bardzo ostrzec, szczególnie kobiety, przed stosowaniem antyperspirantów w ogóle (tak, wiem, mało realne w tych czasach), ale przede wszystkim przed stosowaniem teraz mocno reklamowanych antyperspirantów, które zawierają tak silne substancje, że działają przez tydzień!

Ludzie, bójcie się Boga, szanujcie swój organizm, nie kupujcie takich rzeczy – jeśli nie jedziecie na ekstremalną wyprawę bez dostępu do wody przez dłuższy czas, bo to jest jedyny sens stosowania takich rzeczy.

 

Antyperspiranty generalnie hamują wydzielanie potu. Czyli hamują coś, co człowiek dostał od natury – naturalny proces oczyszczania z toksyn oraz regulowania temperatury organizmu. Zawierają glin – aluminium oraz wiele substancji chemicznych – przez niektórych uznawane jako wielce niebezpieczne przy częstym stosowaniu.

 

Ale dlaczego „robią z nas wariatów”?

 

Ludzki pot w większości przypadków nie ma zapachu dopóki nie zostanie sfermentowany przez bakterie, rozwijające się w ciepłych i wilgotnych warunkach. Pacha jest jednym z najcieplejszych miejsc na powierzchni ciała człowieka, a gruczoły potowe wydzielają płyn. Gdy skórę tej okolicy umyje się mydłem o odczynie zasadowym, skóra traci swoje niskie pH, które stanowi ochronę przed kolonizacją bakteryjną. W takim środowisku dobrze rozwija się wiele bakterii, co powoduje szybką kolonizację skóry tej okolicy. Bakterie te żywią się potem, wydalając kwas, który jest główną przyczyną przykrego zapachu. Proces ten jest silniejszy po usunięciu owłosienia, gdyż włosy znajdujące się w dole pachowym powodują, że pot nie zostaje na skórze, a ta jest wystarczająco sucha aby zapobiec kolonizacji bakteryjnej. Ponadto włosy są mniej podatne na wzrost bakterii. [źródło: Wikipedia]

 

Od lat wklepuje się ludziom do głów obraz pięknego mężczyzny i pięknej kobiety, który ma spowodować nakręcanie przemysłu kosmetycznego, poprzez wzbudzanie ‚potrzeby’ stosowania kosmetyków i zabiegów upiększających.

Jeszcze za czasów naszych rodziców nikt nie golił pach ani nóg ani nie mył się codziennie. Taka była rzeczywistość. Kiedyś nikt nie używał antyperspirantów. I nikt nie śmierdział na kilometr. Dlaczego?? Może mieli mydła współgrające z pH skóry człowieka, tak że skóra była w stanie sama obronić się przed bakteriami? Może ich skóra nie była narażona na codzienne obmywanie chemikaliami i była w stanie sama zachować swój naturalny stan i pot wcale nie miał intensywnego zapachu? Nikt nie golił pach, więc może to też chroniło skórę?

Teraz jesteśmy już tak otoczeni chemią i tak „wyjałowieni” przez nią, że nie wyobrażamy sobie bez niej życia. Szczerze, ja też nie. Wybiliśmy własną naturalną funkcję organizmu, naturalną ochronę, naturalne działanie skóry, przez gonienie jak stado owiec za reklamami telewizyjnymi i pięknymi zapachami sztucznych trujących chemicznych płynów. Ja też uwielbiam zapach perfum itp. Ale szukajmy alternatyw. Naturalnych alternatyw. Może mydło o kwaśnym pH? Może naturalna oliwka pod prysznic?  Może naturalne dezodoranty zamiast antyperspirantów? Może…?

Od antyperspirantów warto czasami sobie zrobić przerwę. Szczególnie dla zdrowia kobiet i ich piersi.

Pozdrawiam!

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Zachowanie Zdrowia, zdrowie

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz