RSS
 

Co jeść zimą, aby się nie przeziębiać? Rozgrzejmy się

06 gru

To jest jeden z tych ważniejszych wpisów, szczególnie gdy nadchodzą zimne dni.

Przez większość życia przeziębiałam się nagminnie, chorowałam kilka albo kilkanaście razy w roku, a gdy przychodziła jesień i zima, przeziębienia miałam prawie zagwarantowane.

I wtedy…

Dowiedziałam się w jaki sposób to co jemy wpływa na wychłodzenie albo ogrzanie organizmu i tym samym prowokuje albo odgania choroby.

Okazało się, że prawie codziennie na szybkie śniadanie w pracy wcinałam serek wiejski. To był błąd.

Przejdźmy do rzeczy. Co zrobić, żeby się rozgrzać i trzymać zdrowo? Oto lista produktów wskazanych i niewskazanych w chłodne i zimowe dni:

 

TAK:

- tylko ciepłe i gotowane posiłki,

- przyprawy rozgrzewające – głównie: imbir, cynamon, curry i czosnek; poza tym goździki, kardamon,

- gorąca zupa gotowana na kościach (albo mięsie, ale nie na kostkach rosołowych),

- dużo kasz, warzyw i przypraw,

- potrawy, warzywa i owoce sezonowe i regionalne (czyli takie, które rosną teraz w naszym klimacie);

NIE:

- czarna herbata (ale można ją „ocieplić” wymienionymi przyprawami),

- nie jeść twarogu, serków, jogurtu, pomidorów i ogórków,

- jak najmniej surowizn (trzeba je ugotować albo podgrzać),

- jak najmniej owoców cytrusowych,

gdyż bardzo wyziębiają organizm od środka.

Lepiej je odstawić jesienią, zimą i wczesną wiosną.

Nabiał, cukier i wszelkie słodkie produkty, np. batoniki przegryzane w przerwach na lunch, znacznie osłabiają odporność organizmu.

 

To strategiczne porady. Jest cała lista rozgrzewających i wychładzających produktów, ale powyższe działają ekstremalnie.

Serki wiejskie odstawiam więc na bok :)  …chyba, że spędzam cały dzień w ciepłym domku, wtedy pozwalam sobie na małe odstępstwa. Warto też wiedzieć, że ser można odrobinę „ocieplić” dodając śmietanę, a „zimne” produkty zneutralizować dodając rozgrzewające przyprawy.

 

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Obżarciuch

    7 grudnia 2013 o 10:11

    ja zimą pije przygotowany przezemnie syrop z pigwy i pigwowca z herbatką, polecam każdemu!
    http://oobzarciuch.blogspot.com/2013/09/syrop-z-pigwy-pigwowca.html

    pozdrawiam!

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 17:26

      Hm przyznaję, że ślinka cieknie na sam widok tego syropu ;) Musi być pyszny i zdrowy. Dziękuję za przepis. Jedynie ilość cukru ograniczyłabym do minimum, może jest na to jakiś sposób albo zamiennik?

       
  2. ~Kopalnia Smaku

    7 grudnia 2013 o 10:43

    W razie przeziębienia polecam pastę z sera żółtego i czosnku: http://kopalniasmaku.pl/przepisy/21-100011-pasta_z_sera_zoltego.html

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 17:38

      Oryginalny przepis! Można dzięki niemu „przemycić” zdrowy czosnek dla osób, które za nim na co dzień nie przepadają. Jeżeli komuś żółty ser służy, to dlaczego nie.

      Osobiście nie przepadam za żółtym serem, gdyż źle wpływa na moją cerę i samopoczucie – ze względu na dużą zawartość tłuszczu oraz przede wszystkim barwników i konserwantów (takie czasy…). Czasami mam wrażenie, że ser żółty jest po prostu trujący, a niestety nie mówi się o tym głośno, poza tym mało kto sprawdza etykietki kupując ser na wagę, nawet nie są one wystawiane, wiadomo dlaczego.

      Natomiast czosnek to samo zdrowie, nic tylko jeść codziennie :)

       
  3. ~mors

    7 grudnia 2013 o 11:13

    A znasz przsłowie „moja babcia chorowała”? Morsując można jeść wszysko i mieć jeszcze większą gwarancję, że się nie przeziębisz, wystarczy regularnie co tydzień https://www.youtube.com/watch?v=79aH71oZ51k
    Żyjcie zdrowo :)

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 17:43

      O matko! Haha, tego nie próbowałam i przy mojej wadze jest to chyba niewskazane, styl odżywiania również jest mi daleki, ale rozumiem, że trzeba dać organizmowi dużo kalorii, aby nie zamarznąć w przeręblu! :) Bardzo podziwiam osoby, które są morsami i mają w sobie tyle siły woli, aby wejść do tak lodowatej wody, gratuluję.

       
      • ~mors

        8 grudnia 2013 o 20:15

        Ta pizza to żart do filmu. Na ogół pizzę jem raz, czy dwa do roku. Ale same kąpiele nie są żartem i dają naprawdę końskie zdrowie. Ja też kiedyś byłem bardzo chorowity i łapałem każdą infekcję. Od kiedy regularnie biorę zimne kąpiele nie przeziębiam się i nie łapię infekcji. Wiem, że nie wszyscy mogą, ale zachęcam do spróbowania. Z internetu można się dowiedzieć jak łagodnie zacząć, żeby nie przeziębić się przy tej okazji i żeby organizm tego nie zauważył. A przy okazji to dużo radości, bo podczas kąpieli wydziela się endorfina i adrenalina.

         
        • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

          8 grudnia 2013 o 23:22

          Oj, adrenaliny na pewno nie brakuje podczas takiej kąpieli! :) To ciekawe. Jeżeli istnieje sposób na delikatne rozpoczęcie morsowania, to może rzeczywiście warto spróbować, na pewno lepiej jednak pod okiem kogoś doświadczonego, do kąpieli w przeręblu wiedzie zapewne długa droga.

           
          • ~mors

            9 grudnia 2013 o 20:18

            Droga do kąpieli w przeręblu jest krótsza niż myślisz. Dochodzi się do tego w całkiem naturalny sposób. Kąpiesz się latem, prawda? Wystarczy tego nie kończyć, kiedy zrobi się chłodniej na dworze. Zabierasz ze sobą więcej ciepłych ubrań, możesz termosik herbaty, ale to nie jest konieczne. Ważna jest rozgrzewka. Rozgrzewasz się przed samą kąpielą przez około 15 min. na miarę swojej kondycji, czyli nie za lekko i nie tak, żeby nie mieć już sił ani ochoty na nic. Jeśli w czasie rozgrzewki brakuje Ci tchu, przerywasz, aż Ci się oddech unormuje. Najważniejsze, żeby się spocić. Tak zaczynasz jeszcze latem, czyli koniec sierpnia, początek września. Jeśli co tydzień (max. 2 tyg.) będziesz zażywać takich kąpieli regularnie, Twój organizm zacznie wytwarzać przeciwciała na wirusy, króre powodują przeziębienia, na różnego rodzaju grypy itd. Czas kąpieli na początku może wynosić od zera (samo zanurzenie po szyję) do dwóch minut (zależy od temperatury wody i Twojej chęci) i w miarę zaawansowania możesz przedłużać ten czas aż do powiedzmy 10 minut, ale tak optymalnie jest 2-5 min. Właściwie każda taka chłodniejsza kąpiel to dla organizmu bodziec do podniesienia odporności. To zupełnie naturalne. Nienaturalne wydaje mi się unikanie chłodu, jak proponuje między innymi dieta, którą opisujesz. Ta dieta na pewno może być świetnym uzupełnieniem, ale sama w sobie chyba nie daje tyle samo co zimne kąpiele. Niektórzy twierdzą, że regularne uprawianie jakiegoś sportu (chyba decydująca jest kondycja) też chroni przed przeziębieniami, ale moim zdaniem nie aż tak jak morsowanie. Zapytaj wieloletnich morsów. W tym roku już dla Ciebie może jest za późno, chociaż są i tacy, co zaczynają od razu w przeręblu, ale w przyszłym…
            Ja zaczynałem sam, nie trzeba mieć asekuracji doświadczonej osoby, jeśli takiej nie ma pod ręką.
            zachęcam!
            Pozdrawiam.

             
  4. ~Marysia

    7 grudnia 2013 o 12:37

    Ja stawiam na herbatki i napary. Odpukać…. jakoś działają od dawna. Nie mam problemów. Czasem jak coś zaczyna mnie łapać od razu aplikuje czosnek. Herbatki stosuje różne. Właśnie znalazłam nowe sposoby: http://www.exitdoor.pl/zdrowie-i-uroda/10-najbardziej-uzdrawiajacych-napojow-na-przeziebienia/ Polecam wszystkim potestować. U mnie się sprawdza!

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 17:58

      Zgadzam się, napary ziołowe i czosnek mają wspaniałe działanie. Czosnek najlepiej zastosować natychmiast, gdy czujemy się słabiej, już na początku infekcji, nie czekajmy aż się rozwinie, zabijmy ją czosnkiem. Poza tym czosnek jest bardzo zdrowy na co dzień, o tym napiszę kiedyś osobny tekst.

      Pozwolę sobie na mały komentarz do zaproponowanych przez Ciebie uzdrawiających herbatek:
      1. po pierwsze, to wspaniale, że ktoś zamieścił taką listę w Internecie, oby więcej podobnych prostych, a złotych porad,
      2. po drugie:

      - stosowane przez większość ludzi z przyzwyczajenia łączenie herbaty z cytryną, oczywiście poprawia jej smak i wydawałoby się, że jest zdrowe, gdyż cytryna to przecież witamina C, ale okazuje się, że właśnie cytryna w herbacie wyzwala pewne związki chemiczne toksyczne(!) dla organizmu, dlatego nie powinno się ich łączyć w jednym napoju, lepiej doprawiona gorąca herbatka osobno, a cytryna z ciepłą wodą z imbirem,

      - mleko u wielu osób może wywoływać zwiększone wydzielanie śluzu, przez co mają jeszcze większy katar albo kaszel,

      - herbata z sokiem malinowym, z imbirem, z kardamonem, z goździkiem, z cynamonem, z miodem (miód dodajemy gdy już przestygnie), z wanilią, z naturalnym sokiem owocowym – jak najbardziej.

       
  5. ~Zosia

    7 grudnia 2013 o 12:40

    Ja uważam że warto najpierw postawić na naturę. Napary, herbatki i smoothie. w pierwszej kolejności. Można smacznie i zdrowo: http://www.exitdoor.pl/zdrowie-i-uroda/10-najbardziej-uzdrawiajacych-napojow-na-przeziebienia/ Polecam spróbować.

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 18:12

      Jak najbardziej, natura zna najlepsze rozwiązania.

      Jeżeli jesteś w posiadaniu dobrych przepisów na smoothies to bardzo chętnie na nie spojrzę, gdyż przymierzam się do wprowadzenia ich do swojego jadłospisu (z pewnymi wyjątkami ze względu na porę roku).

      W sprawie przepisów na herbatki i napary – to samo co przed chwilą napisałam do poprzedniego komentarza:

      „Pozwolę sobie na mały komentarz do zaproponowanych przez Ciebie uzdrawiających herbatek:
      1. po pierwsze, to wspaniale, że ktoś zamieścił taką listę w Internecie, oby więcej podobnych prostych, a złotych porad,
      2. po drugie:

      - stosowane przez większość ludzi z przyzwyczajenia łączenie herbaty z cytryną, oczywiście poprawia jej smak i wydawałoby się, że jest zdrowe, gdyż cytryna to przecież witamina C, ale okazuje się, że właśnie cytryna w herbacie wyzwala pewne związki chemiczne toksyczne(!) dla organizmu, dlatego nie powinno się ich łączyć w jednym napoju, lepiej doprawiona gorąca herbatka osobno, a cytryna z ciepłą wodą z imbirem,

      - mleko u wielu osób może wywoływać zwiększone wydzielanie śluzu, przez co mają jeszcze większy katar albo kaszel,

      - herbata z sokiem malinowym, z imbirem, z kardamonem, z goździkiem, z cynamonem, z miodem (miód dodajemy gdy już przestygnie), z wanilią, z naturalnym sokiem owocowym – jak najbardziej.”

       
  6. ~mieczyslaw

    7 grudnia 2013 o 13:00

    w zimie trzeba korzystać z miodziku z kwiatu miszka lekarskiego zrobionego w lecie

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 18:06

      Poprosimy więc o podpowiedź gdzie taki miód zdobyć, szczerze mówiąc nie słyszałam wcześniej o takim miodzie, zastanawiam się gdzie jest na tyle dużo mniszków lekarskich, aby pszczelarz mógł oddzielić czy odróżnić tę część miodu od innych. Pozdrawiam.

      Jeżeli chodzi o miód, ostatnim odkryciem jest miód Manuka. Pszczoły w Nowej Zelandii produkują go z krzewów rosnących tylko na tamtych terenach, podobno zawiera dużo większą ilość substancji, która pomaga nam walczyć z zarazkami. Jest on również inaczej stosowany, np. jedna łyżeczka na czczo codziennie rano.

       
  7. ~never

    7 grudnia 2013 o 13:59

    osobiście nie wyobrażam sobie rezygnacji z nabiału, bez względu na porę roku. chociaż fakt, często po zjedzeniu serka wiejskiego robiło mi się jakoś tak zimno. dlatego nie jem go przed wyjście z domu, a dopiero w pracy. z surowych owoców i warzyw też bym nie rezygnowała. to główne źródło witamin. a z tymi słodyczami to niby wiadomo, że są niezdrowe, ale rządek czekolady albo batonik od czasu do czasu w zimowy dzień bardzo mi sluży. może bardziej na psychikę niż na ciało ;)

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 18:24

      Rozumiem to doskonale, rezygnacja z serka jedzonego codziennie też nie była dla mnie łatwa, szczególnie, że zapracowany i zabiegany człowiek często nie ma czasu na inne śniadanie. Jednak trzeba wiedzieć, iż wychładzające działanie nabiału wpływa osłabiająco na organizm jesienią i zimą i jego ograniczenie do minimum jest wskazane.
      Prosty eksperyment – po wypiciu kefiru (bardzo zdrowego oczywiście) robi nam się szybko zimno i to zimno wewnętrzne potrafi się utrzymywać kilka godzin.

      Tak samo jest z białym serem, wszelkimi serkami homogenizowanymi i innymi produktami typu Danio i jogurty smakowe.
      Nie ma tu znaczenia czy jemy nabiał rano czy wieczorem, czy w domu, czy w pracy, czy na dworze, tylko czy jemy go latem czy jesienią i zimą – teraz warto go ograniczyć.

      Owoce i warzywa są jak najbardziej wskazane!! :) Jednak te regionalne i sezonowe i przede wszystkim przygotowane na ciepło – ugotowane, upieczone, podgrzane.
      Cytrusy działają wybitnie wychładzająco, razem z cukrem i nabiałem są jednym z powodów częstych przeziębień. Teraz zaczyna się na nie sezon, tak, ale w krajach, w których właśnie zaczyna się lato, a nie u nas, my je tylko sprowadzamy.

      Czekolada…cóż, kakao jest zdrowe i wskazane, zawiera dużo magnezu, który jest nam bardzo potrzebny. Gdyby tylko nie ten cukier… :)

       
  8. ~Zytka Maurion

    7 grudnia 2013 o 14:26

    Witam.

    Ja jestem bardzo, bardzo za czosnkiem. Ostatnie dwa dni jadłam namiętnie wszystko z czosnkiem. Zupę, masło i tak dalej.

    A czosnek pieczony to jest magia. :)

    Polecam też kapustę kwaszoną. Sama witamina C. Co do warzyw sezonowych i lokalnych – jak najbardziej! Do tego cytrusy, bo teraz na nie jest najlepsza pora.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Zytka.

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 18:43

      Masełko czosnkowe z ziołami…pyszności! Też właśnie skonsumowałam „czosnkową polewkę” i rozgrzała mnie na kilka godzin. Pieczonego jeszcze nie próbowałam, przygotowujesz go w jakiś szczególny sposób?

      Jedzmy czosnek, jak najczęściej.

      Może sama nie jestem fanką kapusty, ale kapusta kiszona rzeczywiście zawiera mnóstwo witaminy C i dobroczynnych bakterii dla układu pokarmowego i odpornościowego (o ile była naturalnie zrobiona!!). Ogórki kiszone również (tak, te naturalne, o które obecnie trudno w sklepach, więc najlepiej porozmawiać z własną babcią :) ).

      Jeżeli chodzi o cytrusy:
      http://prosto-zdrowo-i-przyjemnie.blog.pl/2013/12/05/grejpfrut-na-odchudzanie-cytrusy/

      Cytrusy zawierają dużo witaminy C, ale w okresie jesienno-zimowym lepiej znaleźć dla tej witaminy zamienniki w postaci warzyw i naszych polskich owoców.
      Dlaczego?

      Dlatego, że bardzo wychładzają organizm i naprawdę nie bez powodu właśnie teraz jest na nie sezon w tropikach – tam jest zawsze gorąco, a na półkuli południowej właśnie zaczyna się lato, więc w tych upalnych temperaturach cytrusy rosną i służą ludziom do ochładzania się.
      Natomiast do nas są one tylko sprowadzane, wiemy o tym, uwielbiamy je, ale zapominamy, iż one tutaj działają również wychładzająco. A trzeba pamiętać, iż żyjemy w zupełnie innym klimacie, na dodatek zamiast + 35-50 stopni za oknem, my mamy albo +10 stopni albo nawet -25, co w połączeniu z wychładzającymi od środka cytrusami, pomimo witaminy C, prowadzi do częstszych przeziębień.

      Dlatego – zamiast cytrusów, więcej marchewki!

       
  9. ~Deawu

    8 grudnia 2013 o 18:21

    Dzięki za porady postaram się mieć to na uwadze :) pozdrawiam

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 19:22

      Cieszę się, mam nadzieję, że się przydadzą. Pozdrawiam.

       
  10. ~maja

    8 grudnia 2013 o 19:49

    Na zimowe, mroźne dni polecam zupę cebulową. Działa rozgrzewająco, jest sycąca, a do tego świetnie smakuje: http://kuchniaidom.pl/zupa-cebulowa/

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 20:10

      Świetny pomysł! Tylko zamiast kostek rosołowych prawdziwy bulion!! Kostki to sama chemia i trucizna!

      Wystarczy do zimnej wody wrzucić kawałki kurczaka albo wołowiny, zagotować, dorzucić dwie lub trzy marchewki, pietruszki, seler, cebulkę, gotować, doprawić (albo i nie) i zdrowy wywar gotowy – zamiast kostki.

       
  11. ~Na zdrowie

    8 grudnia 2013 o 20:22

    Rozgrzewam się dodając do potraf chili.
    To moja ulubiona przyprawa.
    Papryczki też.
    Ważna jest jednak odporność organizmu, o którą powinniśmy dbać przez cały czas.

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      8 grudnia 2013 o 23:26

      Tak, ostre przyprawy, w tym chili, ostra papryka, czy pieprz, dobrze rozgrzewają i zabijają bakterie.

       
  12. ~Jan

    9 grudnia 2013 o 13:56

    Porady ciekawe, istotne porady odnośnie nabiału. Rzeczywiście może wychładzać organizm (nie mówię o jajach, ale produktach mlecznych).

    Rosoły to świetne danie na zimę.

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      10 grudnia 2013 o 11:22

      Dziękuję. Rosołki również gorąco polecam zimą, tylko nie robione na ‚kostkach’ a na prawdziwym mięsie – szczególnie kurzym. To właśnie prawdziwy rosół z kury zawiera specyficzne substancje wspomagające odporność organizmu i walczące z przeziębieniami. Marchew w rosole i inne warzywa oczywiście też, więc nie żałujmy ich do każdej zupy. Pozdrawiam.

       
  13. robert.blog

    9 grudnia 2013 o 14:14

    Wiele ciekawych rad :) szkoda ,że nie wiedziałem tego wcześniej ponieważ od tygodnia zmagam się z silnym przeziębieniem

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      10 grudnia 2013 o 11:51

      Szybkiego powrotu do zdrowia :) Ja również ostatnio musiałam się wesprzeć aspiryną, nic co ludzkie nie jest mi obce, uległam pokusie i w stresie jadłam za dużo słodyczy, na efekty nie musiałam długo czekać, więc teraz już zmusiłam swoją wolę do współpracy i grzecznie odstawiłam słodycze na bok ;)

       
  14. kath

    10 grudnia 2013 o 00:24

    A ja mam trochę inne „zasady” przeciw przeziębieniom. Niektóre są przeciwne do Twoich (np. cytrusy), ale myślę, że łącząc nasze porady można uchronić się od złego ;) Zapraszam ;)
    http://be-healthy-and-beauty.blog.pl/2013/11/02/uchronmy-sie-od-przeziebienia-jedzac/

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      10 grudnia 2013 o 12:16

      Każdy ma prawo wybrać to, co dla niego najlepsze :)

      Jeżeli chodzi o cytrusy, to oczywiście są bardzo zdrowe, ale nie są wskazane o tej porze roku w naszym klimacie. Tak jak już pisałam, owoce i warzywa są jak najbardziej wskazane, jednak te regionalne i sezonowe i przede wszystkim przygotowane na ciepło – ugotowane, upieczone, podgrzane.
      Cytrusy działają wybitnie wychładzająco, razem z cukrem i nabiałem są jednym z powodów częstych przeziębień. Teraz zaczyna się na nie sezon, tak, ale w krajach, w których właśnie zaczyna się lato, a nie u nas, my je tylko sprowadzamy.

      Odnosząc się do Twoich porad:

      - czosnek i cebulę też proponuję jeść nawet codziennie, – do buraków dodałabym jeszcze marchewki,
      - do orzechów dodajmy jeszcze pestki słonecznika i dyni,
      - natka pietruszki jak najbardziej,
      - miód jak najbardziej, byle nie do gorącego, gdyż wtedy traci większość dobroczynnych właściwości, polecam też miód Manuka,
      - rumianek można również pić, ma działanie odkażające.

       
  15. ~znawca

    25 września 2015 o 09:59

    Co ? nie jeść ogórków, pomidorów , serków, cytrusów , surowego np. jabłka, gruszki jak jesienią na to sezon ?
    Może przyjmijmy, że są różne organizmy. jednemu szkodzi, innemu nie. Sprawa indywidualna. Wtedy się zgodzę. Ja tam w pierwsze chłodne dni do porządnych mrozów chodzę w krótkim rękawku, na krótkie dystanse oczywiście. Jak ktoś jeździ autem w mroźne dni to lepiej dobrze nagrzać i też w cienkim polarze, niż np. w kożuchu i czapie jak niektórzy, bez ogrzewania z zaparowanymi szybami. Zakładamy czapkę jak wychodzimy. No i nie przejmować się tak dietami :), dużo czosnku i cebuli jak wątroba pozwala.
    Pozdrawiam

     
    • Prosto Zdrowo i Przyjemnie

      25 września 2015 o 13:11

      Każdy ma prawo do własnych metod, choć z Twoimi się nie zgodzę zupełnie. Za to jabłka i gruszki jak najbardziej, to są owoce sezonowe u nas w Polsce. Dużo zdrowia :)